dog in travel – miejsca przyjazne psom

Jakie szelki dla psa wybrać?

W miarę jak rośnie „moda” na psy towarzyszące i coraz więcej rodzin ma w swoim składzie Czterołapnego, rynek psich gadżetów i akcesoriów rozrasta się w niesamowitym tempie. Wiadomo – jest klient – jest towar.

Jedną z bardzo rozbudowanych półek „psiego biznesu” są szelki. Dziś piszemy właśnie o szelkach, bo Pan Pies nosi wyłącznie szelki i uważamy to za lepszy wybór niż obroża. Dlaczego? O tym pisaliśmy tutaj: Obroża czy szelki? Poza tym, szelki to jedyny dozwolony „łącznik” między psem a samochodem, gdy przewozimy przypiętego psa w aucie (więcej o tym temacie TYLKO W SZELKACH, nigdy w obroży!!!)

Szelek na rynku znajdziemy „do wybory do koloru”: różne fasony i kroje, zabudowane i nie, małe i duże, miękkie i sztywniejsze, itp. Jak w tym wszystkim nie zwariować?

Typy szelek

Nie ma szelek idealnych ani nie ma firmy, która robi najlepsze szelki. To, czy szelki sprawdzą się na naszym psie jest kwestią indywidualną. Sprawa wygląda mniej-więcej tak, jak z butami dla ludzi: jedni lubią Ecco, inni Lasockiego a jeszcze inni uważają, że wygodny jest tylko Clarks… Dlatego w niniejszym artykule opiszemy typowe kroje szelek i zwrócimy Waszą uwagę na ich cechy, natomiast nie chcemy Wam nic narzucać i wybór pozostawiamy Wam i Waszym psom – one na pewno dadzą Wam znać, czy szelki im pasują czy nie 😉

Poniżej znajdziecie wypunktowane rodzaje (kroje) szelek wraz z krótkimi opisami. W wykazie ujęliśmy zarówno te szelki, które sami znamy i nosimy oraz te, których nigdy nie nosiliśmy, ale wiemy że istnieją:

1. „STEP-IN” (z j.ang. „wchodzone”) zwane też „SPACEROWYMI”

Są to szelki, w które pies wchodzi przednimi łapkami i pasy spinające schodzą się i zapinają na łopatkach psa. Jest to model dość powszechny, jednak u niektórych psów (w zależności od budowy klatki) odległości pasków mogą okazać się zbyt wąskie i szelki mogą ‚wpijać się’ psu pod pachami i go obcierać. Ważny jest dobrze dobrany rozmiar i wyregulowanie długości pasków (szczególnie długość paska dolnego, idącego od spodu na klatce – uważajmy, żeby ten pasek nie był zbyt krótki, bo właśnie wtedy boczne paski mogą się wpijać).   

Niektórzy producenci robią ten model w wersji bezuciskowej: szelki mają szeroki panel na piersiach a paski podszyte są  neoprenem lub innym miękkim materiałem. Ich zaletą jest po pierwsze to, że nie obcierają, a po drugie (jeśli są mocne i porządnie wykonane) można je z powodzeniem stosować jako szelki do auta, bo miękki i szeroki panel przedni dobrze rozkłada siłę hamowania. My mamy i używamy poniższy model z Fuss Dog (kupiliśmy je w sklepie Animondo – jak na taką jakość, mają bardzo przystępną cenę):

Pan Pies w swojej samochodowo-spacerowej ‚koszulce” 😉

Zdjęcie produktu pożyczone ze str. sklepu Animondo.

2. „GUARD”

Ten krój jest często polecany dla psów rozbudowanych, którym wpijają się szelki typu „step-in” (j.w.). W fasonie „guard” są dwa paski dystansujące: na dole i na górze. Dzięki temu paski boczne są odsunięte i jest mniejsza szansa, że będą wpijać się pod pachy. Ten model jest też polecany przez jedną z najbardziej znanych i doświadczonych trenerek psów z Norwegii – Turid Rugaas. Podobno, według opinii niektórych użytkowników, ich wadą jest okręcanie się na psie, ale to też zależy od budowy i sierści psa.
(ceny różnią się w zależności od producenta i jakości. Na zdj. szelki polskiego producenta Dog’s Profit ; cena od 59,-)

Zdjęcie zapożyczone ze strony producenta Dog’s Profit

Ten model także występuje w wersji bezuciskowej. Ich zaletą, podobnie jak w przypadku bezuciskowej wersji modelu „step-in”, jest szeroki panel przedni, który dobrze sprawdzi się w aucie, bo dość efektywnie ‚wchłonie’ siłę hamowania.
My mamy takie szelki z polskiej firmy Dog’s Profit: posiadają one neoprenowy panel przedni + zwykłe (niepodszyte) paski ‚brzuszne’. Ten model szczególnie polecany jest dla niewielkich i delikatnych ras. (cena od 59,- do 89,-):

Pan Pies w bezuciskowych „guardach” z firmy Dog’s Profit

3. „NORWESKIE” lub tzw. „FLYBALLOWE”

Ich niezaprzeczalną zaletą dla opiekuna jest łatwość zakładania 😉 a dla psa komfort podczas noszenia, gdyż szelki nie ograniczają mu ruchów i są wygodne. Jak się przyjrzymy konstrukcji tych szelek, to zauważymy duże podobieństwo do konstrukcji uprzęży dla konia: podbrzusznik + napierśnik. Dodatkowo, ‚norwegi’ mają jakby „rączkę” na grzbiecie, co jest bardzo przydatne do chwilowego przytrzymania psa lub bliskiego prowadzenia dużego psa, np. na sesji treningowej.
My osobiście mamy 2 pary „norwegów”:
1. stylowe, włoskie moro z Tre Ponti (poniżej) –  są b.mocne i solidne – zdecydowanie dla silnych, „konkretnych” psów, które nie należą do aniołków. Ich dodatkowym plusem, jest dość mocno zabudowana strefa grzbietowa, która na niektóre psy może działać uspokajająco (zgodnie z zasadą propriorecepcji i metody T-Touch).

włoskie moro dla prawdziwego Pana Psa od Tre Ponti

2. polskie słodziaki z Dog’s Profit – fajne na codzień, występują w bardzo kolorowych wzorach.

Pan Pies w „norwegach” (z firmy Dog’s Profit)

„Terapeutyczny” wariant „norwegów”:
Szelki „norweskie”, które są mocno zabudowane na grzbiecie na niektóre psy mogą działać wyciszająco, ponieważ dają psu większą świadomość własnego ciała (propriorecepcja). Na pewno znacie szelki Juliusa, ale fajne i przystępne cenowo są też te z firmy Fuss-Dog (poniżej).

Zdjęcie produktu zapożyczone z e-sklepu Animondo

 

4. „SLED”, czyli szelki do psio-pracy

To szelki dedykowane dla psów zaprzęgowych tak, aby jak najlepiej rozkładał się ciężar ciągniętego ładunku (sań, zaprzęgu). Używa się ich w psich sportach i zawodach psich zaprzęgów, ale można je też wykorzystać do biegania, biegu przy rowerze, czy ciągnięcia sanek. Oczywiście zabawę w ciągnięcie możemy „zafundować” psu, który ma to wpisane w swoją pierwotną użytkowość (np. husky), lecz nie wymagajmy tego od jamnika czy pudla 😉

 

5. „EASY WALK” lub „SZKOLENIOWE”

To szelki dla psów, które mają problem z chodzeniem na smyczy i ciągną. W tym modelu konstrukcja podobna jest do typu „step-in”, ale zapięcie umocowane jest z przodu (na piersiach psa), co powoduje, że gdy pies ciągnie, szelki go obracają i uniemożliwiają dalszą wędrówkę. Dzięki temu pies uczy się, by utrzymywać luźną smycz, bo gdy ciągnie to go obraca. Pomysłowe, co? (cena od ok. 60,- do 100,-).

Zdjęcia zapożyczone ze strony producenta Dog’s Profit

6. dla SZCZENIĄT i bardzo delikatnych psów

Szelki dla „dzieciaków” i psów delikatnych powinny być miękkie, aby nie urażać delikatnej skóry. To właśnie szelki, a nie obroża, dają nam gwarancję, że nie uszkodzimy delikatnego kręgosłupa szyjnego oraz tchawicy. Takie „dziecięce” szelki często wykonane są z „pianki” (neoprenu) lub podszyte są gąbką. Dzięki miękkiemu materiałowi, jest duża szansa, że nie zniechęcimy malucha do „uwięzi” i będzie ją lepiej tolerował.
Poniższy model, który nam się podoba, działa na zasadzie „step-in” (wkładamy tylko przednie łapki) i żaden element nie jest przekładany przez głowę (to dobre rozwiązanie dla psów z wrażliwymi uszami i strefą głowy). Ten model ma tylko 2 szerokie, miękkie pasy, więc minimalizujemy ryzyko obtarć.

Zdjęcie produktu zapożyczone z e-sklepu Animondo.

 

7. do SAMOCHODU

Szelki do auta powinny być dość mocne, a pasy szerokie z rozbudowanym panelem na piersiach. Najlepiej, aby były wykonane z solidnego, ale jednocześnie miękkiego materiału. Istotny jest szeroki panel na piersiach, aby siła hamowania jak najlepiej się rozłożyła i „zatrzymała” na materiale, a nie na psie, aby nie spowodować uszkodzeń ciała.
Okucia, zapięcia powinny być mocne, aby przy mocnym szarpnięciu się nie zerwały. Obszernie o tym piszemy tutaj: Jak zabezpieczyć psa w aucie?

Autor: Magda Pieczatowska-Mysiak
(kynoterapeuta, szkoleniowiec psów, zoopsycholog)

 

 ***************************************************************************************************

Niespodzianka dla czytelników Dog in Travel! 😉

Kochani! Jako, że nasz „pselebryta” Pan Pies nosi szelki od Dog’s Profit oraz Tre Ponti (i dlatego ich szelki pojawiły się w artykule) poprosiliśmy tych producentów o coś dla Was 😉

Oto co udało nam się wynegocjować:

Rabat na szelki „Dog’s Profit” 

10% rabatu na zakupy w sklepie Dog’s Profit na kod: DOGINTRAVEL

Konkurs z „Tre Ponti”

Konkurs, w którym do wygrania są bardzo praktyczne, wodoodporne szelki Tre Ponti model Easy Fit.

Ten model szelek wykonany jest z wytrzymałego, antyalergicznego materiału, który nie chłonie zapachu ani wilgoci. Szelki są bardzo lekkie, nie obcierają psa, nie przyczepiają się do sierści.  Szelki obszyte są taśmą odblaskową, dzięki czemu Twój pies będzie widoczny nawet w ciemności.

CO ZROBIĆ?

  1. Pod tym artykułem napiszcie komentarz, czy używacie szelek czy obroży i dlaczego.
  2. Na Facebooku pod postem konkursowym (z 17.03) wrzućcie fotkę swojego Futra na której widać, jak bardzo kocha wodę 😉

 

Regulamin szczegółowy:

* Organizatorem konkursu jest portal „Dog In Travel”

* zabawa przeznaczona jest dla osób pełnoletnich, mających adres zamieszkania Polsce, ze względu na możliwości wysyłki nagrody tylko na terenie Polski

* czas przyjmowania zgłoszeń określa się od 17.03.2018 (od opublikowania postu na Facebooku) do 19.03.2018 (do północy)

* ogłoszenie wyników nastąpi najpóźniej 25.03.2018

* Organizator zweryfikuje prawidłowość zgłoszeń i tylko spośród zgłoszeń spełniających określone warunki wybierze 1 osobę, która otrzyma nagrodę 

* nagroda konkursowa zostanie wysłana do Zwycięzcy przez Sponsora konkursu (sklep Animondo) na podany adres. Organizator, czyli Dog in Travel nie ponosi odpowiedzialności, w przypadku, gdy Sponsor (sklep Animondo) nie wywiąże się z zadania lub przesyłka nie dojdzie z winy poczty/kuriera.

* uczestnik konkursu akceptuje powyższy regulamin i bierze pełny udział w konkursie w momencie spełnienia wszystkich kryteriów

* Organizator zastrzega sobie prawo do ewentualnych, koniecznych zmian w zasadach konkursu

* Serwis Facebook ani inne podmioty nie sponsorują ani nie uczestniczą w organizacji konkursu, a tym samym nie ponoszą odpowiedzialności za jakiekolwiek działania Organizatora i za konsekwencje wynikające z przeprowadzenia konkursu na łamach Facebook’a.