Switch Language

Pod Bydgoszczą rozbito pseudohodowlę

Pod Bydgoszczą rozbito pseudohodowlę

by Rizo Black, 7 lutego 2017

Ten artykuł jest po to, abyście PODALI GO DALEJ i uświadomili ZNAJOMYCH i kogo się da, żeby NIE KUPOWAĆ PSÓW I KOTÓW przez internet i bez sprawdzenia skąd pochodzą! POŁOWA CENY za rasowego psa, TO NIE OKAZJA, ale udział w TYM PROCEDERZE! 👎

CERTYFIKAT to NIE jest RODOWÓD!!!

„Stowarzyszenia hodowców” to często NIELEGALNE organizacje!!!
Zobaczcie skąd może być ten śliczny YORK / SHITZU / BULDOŻEK / PITBULL / MALTAŃCZYK… 😡😡😡

W OSTATNI WEEKEND (04.02.2017) policja i „Pogotowie dla Zwierząt” odebrali ponad 170 zwierząt (psów i kotów) z PSEUDO-HODOWLI w DOBRCZU (niedaleko BYDGOSZCZY).

Zwierzęta żyły w makabrycznych warunkach: klatkach i skrzyniach. Miesiącami nie wychodziły na dwór i nikt im nie sprzątał.

Fetor amoniaku z odchodów był tak mocny, iż utrudnione były oględziny zwierząt.

Hodowlę prowadziło małżeństwo, które było we władzach Stowarzyszenia zajmującego się rozmnażaniem psów i kotów. Wystawiało „CERTYFIKATY” dla sprzedawanych psów.

PRZEPISY z 2012 roku ZAKAZAŁY ROZMNAŻANIA zwierząt w celach handlowych, z wyjątkiem zarejestrowanych hodowli. Spowodowało to, że powstało mnóstwo różnych stowarzyszeń, których nikt nie nadzoruje. Właśnie w takim działali PSEUDOHODOWCY państwo Izabela i Roman Graczyk z Dobrcza.

Szczeniaki sprzedawali po 1500 zł.

Za znęcanie się nad zwierzętami grozi im kara do 3 lat pozbawienia wolności.

JAK TO „WYSZŁO”?

W minioną sobotę do Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt” zgłosili się świadkowie, którzy potwierdzili znęcanie się nad psami w jednym z jednorodzinnych domów w Dobrczu. Osoby, które zamieszkiwały na terenie gospodarstwa, prowadziły „Stowarzyszenie”, które zajmowało się sprzedażą psów i kotów rasowych.
Ceny za każde zwierzę wynosiły ok. 1500 zł.

– Osoby zgłaszające kupiły od małżeństwa psy chore, wychudzone, całe oklejone odchodami. Z informacji uzyskanych od świadków wynikało, iż w budynku tym utrzymywanych jest kilkadziesiąt psów małych ras.

Przetrzymywane mogły być w bardzo rażących warunkach bytowania, we własnych odchodach stałych i płynnych – mówi Grzegorz Bielawski z „Pogotowia dla Zwierząt”.

Lekarze weterynarii, do których trafiły zakupione psy, potwierdzili brak leczenia zwierząt i wady rozwoju. Osobną kwestią był zły stan psychiczny psów. – Złożyliśmy zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa i wraz z policją udaliśmy się na teren posesji. To, co tam zastaliśmy, niestety potwierdziło nasze obawy.

W trzech pomieszczeniach właściciele hodowli ukrywali 170 psów i kotów. Te psy miesiącami nie wychodziły na podwórko, siedziały w ciemności, we własnych odchodach – mówi Krystyna Kukawska, prezes Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt”.

Na miejsce wezwano lekarza weterynarii, który dokonał oględzin każdego ze zwierząt. Na miejscu byli także specjaliści od dobrostanu zwierząt i oceny ich stanu psychicznego.

– Byłem w wielu hodowlach, zabierałem wiele zwierząt z jednego miejsca, ale tak MAKABRYCZNYCH warunków nie widziałem nigdy – mówi Grzegorz Bielawski.

– Psami nikt się nie zajmował. Kotami także, niektóre UMIERAŁY leżąc w odchodach, odwodnione, bez pomocy lekarskiej – dodaje.

Z ustaleń działaczy na rzecz zwierząt wynika, iż to największa likwidacja hodowli psów rasowych w Polsce, jaką do tej pory udało się odkryć – z najgorszymi warunkami utrzymania zwierząt. Jeszcze nigdy nikt nie odebrał z jednego miejsca aż 170 zwierząt – oceniają wolontariusze „Pogotowia dla Zwierząt”.

Na terenie posesji hodowane były BULDOŻKI FRANCUSKIE, YORKI, MALTAŃCZYKI, OWCZARKI BORDER COLLIE, BULTERIERY, SHIH TZU oraz KOTY NORWESKIE.

OBECNIE trwa dokładana diagnostyka chorych psów i kotów, udzielana jest im niezbędna pomoc weterynaryjna w kilkunastu miejscach, do których zostały przewiezione.

Rozpoczęła się także zbiórka środków na ich leczenie. Po tych czynnościach zwierzęta trafią do domów tymczasowych, gdzie będą przebywać do zakończenia sprawy karnej i wyroku.

Oprócz psów i kotów policjanci zabezpieczyli także na posesji MARTWE ZWIERZĘTA zwierzęta. Leżały one ukryte w kartonie niedaleko bramy. Były to szczeniaki. Przyczyna ich śmierci znana będzie za kilka dni.

Dziś (08.02.2017) pokazano „hodowców”, więc dodajemy zdjęcie:

Oto „HODOWCY” 😡😡😡 państwo Izabela i Roman Graczyk z Dobrcza

DOWODY:
Podczas interwencji policjanci na prośbę „Pogotowia dla Zwierząt” zabezpieczyli 170 zwierząt jako DOWODY rzeczowe do SPRAWY KARNEJ prowadzonej przeciwko właścicielom.
Na posesji znaleziono też MARTWE PIESKI (szczeniaki) w kartonach i śmietnikach…

UWAGA❗️ „3-miesięczny areszt dla właścicieli hodowli w Dobrczu” + odkryto DRUGIE MIEJSCE HODOWLI 😡😡😡

Wiadomość z ostatniej chwili (10/02/2017) Dziś przed godz.16.00 małżeństwo Izabela G. i Roman G. zostało aresztowane na 3 miesiące przez Sąd Rejonowy w Bydgoszczy.

Było to możliwe, bo Policja zgromadziła także dowody, iż małżeństwo OSZUKIWAŁO klientów, wypisując fałszywe dane w metrykach psów, a także samo szczepiło zwierzęta, przygotowywało ich książeczki zdrowia (!!!) 😱😱😱.

Małżeństwo w miniony wtorek trafiło do Policyjnej Izby Zatrzymań.
Teraz można ujawnić, że w tym czasie dokonano przeszukania ich DRUGIEJ posesji w Bydgoszczy przy ulicy Jazgarzowej, gdzie mieściła się siedziba Polskiego Stowarzyszenia Psa Przyjaciela, w którym zatrzymane małżeństwo było we władzach.

Podczas przeszukania w Bydgoszczy ujawniono identyczne warunki utrzymywania zwierząt, co na posesji w Dobrczu z ta różnicą, że nie znaleziono w pomieszczeniach psów. Wiadomo jednak, że zwierzęta tam przebywały i również wobec nich stosowano okrutne metody w ich hodowli.

Funkcjonariusze z Komisariatu Policji w Koronowie zgromadzili bardzo dużo dowodów, potwierdzających nie tyko znęcanie się nad zwierzętami, ale także uzyskali informacje o możliwości MATACTWA przez hodowców. Dlatego po zatrzymaniu Izabeli i Romana G. Prokuratura Rejonowa w Bydgoszczy wystąpiła z wnioskiem o ich aresztowanie.

Sąd Rejonowy w dniu dzisiejszym, po przeanalizowaniu całego materiału dowodowego zebranego w sprawie, w tym opinii biegłego sądowego z dziedziny psychologii zwierząt , zdecydował o tymczasowym aresztowaniu właścicieli hodowli.
„To pierwszy w Polsce przypadek, gdzie sąd stosuje tymczasowe aresztowanie wobec sprawców znęcania się nad zwierzętami, ale także pierwszy przypadek znęcania się nad psami i kotami w tak okrutny sposób”- mówi Grzegorz Bielawski ze Stowarzyszenia Pogotowie dla Zwierząt

CO ZE ZWIERZAKAMI?
Obecnie zwierzęta przebywają w kilkunastu miejscach tymczasowego pobytu i z tych miejsc, po specjalistycznych badaniach, trafią do domów tymczasowych i będą tam przebywać do zakończenia sprawy karnej.

 

STAN ZWIERZĄT:
Osoby, które chcą zająć się psami lub kotami z pseudohodowli, muszą liczyć się z tym, iż trzeba POŚWIĘCIĆ im bardzo dużo czasu.
Jest to konieczne, by zwierzęta wróciły do właściwej kondycji fizycznej, ale i psychicznej.
Zwierzęta te są bowiem WYCOFANE. Niektóre od KILKU LAT siedziały w ciemności, bez wypuszczania na podwórko; nie potrafią normalnie funkcjonować w grupie.

Pogotowie robi wszystko, aby zapewnić im właściwe schronienie i opiekę weterynaryjną.

MOŻNA POMÓC:

Na takie interwencje, a później leczenie potrzebne są środki finansowe. Można wspomóc Pogotowie Dla Zwierząt.

Wpłaty można kierować na nr konta bankowego Stowarzyszenia „Pogotowie dla Zwierząt”, Pl. Pocztowy 4/6, 64-980 Trzcianka: 87 1020 3844 0000 1702 0048 1093, z dopiskiem „likwidacja fabryk psów”.

PAYPAL [email protected]
YetiPay [email protected]
IBAN: PL87 1020 3844 0000 1702 0048 1093
SWIFT: BPKOPLPW

Cytowane przez nas tekst i zdjęcia są autorstwa „Pogotowia Dla Zwierząt”

*******************************************

Aktualizacja 09/03/2017

Osiem lat pozbawienia wolności – z takim wymiarem kary muszą się liczyć właściciele zlikwidowanej hodowli zwierząt.

Wg informacji mediów, prokuratura nie wyklucza, że GŁÓWNYM PUNKTEM AKTU OSKARŻENIA nie będzie znęcanie się i uśmiercanie zwierząt (bo za to grożą tylko trzy lata pozbawienia wolności), ale oszustwa (za to przewiduje się wyższe kary). Potwierdza to prokurator Mirosław Wałęza z Prokuratury Rejonowej Bydgoszcz-Północ.

Prokuratura APELUJE o zgłaszanie się osób, które kupiły od nich zwierzęta❗️❗️❗️

 

20 Komentarzy


    • Anonim
      Reply Cancel Reply
    • Luty 7, 2017

    co to ku.wa jest ?jak można tak postępować z uczuciami jakich kolwiek istot żyjących! !!!!!właścicieli zamknąć w tym syfie niech zobaczą jak te psiaki się czują

    • krystyna
      Reply Cancel Reply
    • Luty 7, 2017

    co to ku.wa jest ?jak można tak postępować z uczuciami jakich kolwiek istot żyjących! !!!!!właścicieli zamknąć w tym syfie niech zobaczą jak te psiaki się czują dobrze ze zakończy się ich cierpienia

      • Reply Cancel Reply
      • Marzec 3, 2017

      Jeszcze o pani prezes PSPP usłyszy polska ona sprzeda dom w Dobrczu i z panią wiceprezes tego stowarzyszenia założą nowe może na jęczmiennej w Wąbrzeźnie. Szok ale to prawda oby dwie powinny siedzieć nie tylko pani Iza.

        • Reply Cancel Reply
        • Marzec 29, 2017

        W Rypinie jest tak samo jak w dobrczu. Pan nad jeziorem ma też w podobnych warunkach pieski.

          • Rizo Black
            Reply Cancel Reply
          • Marzec 29, 2017

          Aga, czy możesz napisać nam prywatną wiadomość (i coś więcej na ten temat)?

    • Betti
      Reply Cancel Reply
    • Luty 8, 2017

    ...nie do wiary...!!! Jak można???

    • Anonim
      Reply Cancel Reply
    • Luty 8, 2017

    Wydaje mi się że to byli dość bogaci ludzie prócz więzienia dobrze by było dorzucić zapłacenie za leczenie. Gnoje

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 8, 2017

      Tak, powinni nałożyć karę na rzecz organizacji prozwierzęcych.

    • Anonim
      Reply Cancel Reply
    • Luty 8, 2017

    Hej czy można adoptować psiaki?

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 8, 2017

      Trzeba się kontaktować bezpośrednio pod maila z Pogotowiem Dla Zwierząt: [email protected]

    • Katarzyna
      Reply Cancel Reply
    • Luty 8, 2017

    Hej chętnie adoptuje jakiegoś psiaka byłby nie tylko nowym członkiem rodziny ale też kompanem do zabaw dla mojego 9 letniego chow chow

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 8, 2017

      Katarzyna, trzeba się kontaktować bezpośrednio pod maila z Pogotowiem Dla Zwierząt: [email protected]

    • Karolina
      Reply Cancel Reply
    • Luty 8, 2017

    Skoro za psa brali 1.500zł to mają raczej forsę, tak więc pseudowlasciciele powinni pokryć wszystkie koszta za leczenie psów!!!

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 8, 2017

      Jasne! Powinni dużo zapłacić na rzecz organizacji pomagających zwierzętom...

    • Teresa
      Reply Cancel Reply
    • Luty 9, 2017

    Dlaczego kosztów transportu i leczenia nie pokryją właściciele-czytaj oprawcy? Mają z czego a jak nie mają to do roboty zagonić, są w sile wieku i dobrze utrzymani.

    • Anonim
      Reply Cancel Reply
    • Luty 11, 2017

    Ludzie to ch***!!!

    • Janusz
      Reply Cancel Reply
    • Luty 13, 2017

    Żeby zgnili w więzieniu!!! Zwyrodnialcy. Roman i Izabela nie macie juz powrotu na wieś. Zlinczują was !!!!

    • Agnieszka
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 2, 2017

    Nie muszą wracać do Dobrcza stać Ich na nowy dom gdzie będzie można hodować psy. Jeszcze pani wiceprezes tego stowarzyszenia z Wąbrzeźna im pomoże. Już planuje na syna otworzyć nowe stowarzyszenie. Pewnie u siebie zdążyła ogarnąć u psów. Szkoda że do niej na jęczmienną w Wąbrzeźnie nie pojechali.

  • Kupujących tam psy gratulacje dorobku tym hodowcom.

  • Ja kupiłam pieska pod Chełmnem w domu gdzie byly warunki super jak na tyle piesków. Dużo worków karmy bylo pieski na łóżku. Wszystkie psiaki czyste widać było odr razu ze mają ciągły kontakt z ludźmi. A hodowczyni widać że nie robi tego dla kasy.

Leave a Reply

Your email address will not be published

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

Miejsce Przyjazne Psom
designed by Link Master