„Morza szum, ptaków śpiew, złota plaża pośród drzew…” i Pan Pies 🙂
Jak już znajdziemy kwaterę akceptującą gości z psem (MAPA takich miejsc TU), pojedziemy na upragnione wakacje nad morzem, a potem znajdziemy plażę, gdzie można wejść z psem (WYKAZ psio-przyjaznych plaż TU oraz na mapie), pamiętajmy o kilku rzeczach, aby nie narazić Pana Psa na niebezpieczeństwo, a siebie na problemy. Pobyt z psem na plaży latem to wbrew pozorom nie jest „bułka z masłem”.
BEZPIECZEŃSTWO przede wszystkim:
Pisząc o bezpieczeństwie mamy na myśli zarówno bezpieczeństwo Pana Psa jak i innych plażowiczów.
Bezpieczeństwo innych plażowiczów, czyli jak uniknąć problemów:
Konieczne musimy zadbać o to, by Pan Pies nie stwarzał zagrożenia i dyskomfortu innych plażowiczów. Jak wiecie, nie każdy kocha psy jak my 😜 a zapewne na plaży sami nie będziemy, bo w sezonie w Polsce to raczej nierealne…

Łyżew i Kuba P. znaleźli plażę idealną ❤️
Więc na plaży ludnej, najlepiej, aby Pan Pies był na smyczy, blisko nas, tak abyśmy mieli go cały czas „na oku”. Dlaczego? Ano powodów jest kilka:
1. Biegający pies może PODBIEC I WYSTRASZYĆ dziecko lub osoby, które boją się psów i afera gotowa.
2. Jak wiecie, pies (mowa tu o samcach) uwielbia ZNACZYĆ TEREN i zazwyczaj znaczy elementy wystające z ziemi. A co jest takim kuszącym elementem do osikania na płaskim piasku? Oczywiście PARAWANY, kosze piknikowe, PARASOLE i inne akcesoria włącznie z butami.
(Niestety wiemy coś o tym, bo przeżyliśmy kilka razy przepraszanie i mycie morską wodą osikanego parawanu… I to wcale nie na tłocznej plaży w centrum Sopotu, a na prawie pustej plaży „gdzieś”, gdzie były dwa parawany na krzyż… Wiemy już, że Pan Pies po dłuższym spacerze plażą, gdy widzi wystające z piachu coś, z premedytacją tam zasuwa i osikuje… I co? I jak widzimy z odległości parawan, to wiadomo, że smycz, bo spokojnie koło tego sam nie przejdzie 🙂
3. Jeśli Wasz Pan Pies lubi PIŁKI i ogólnie jest w typie „zadziornego imprezowicza”, to jest ryzyko, że puszczony luzem jakąś upoluje, co wkrótce sprowadzi do Was ryczące dziecko z piłującym paszczę tatusiem albo mamusią.
4. Musimy mieć świadomość, że jeśli spuścimy psa z oczu może dojść do kontaktu psa ze ZWIERZĘTAMI, które mogą pojawiać się na plażach i nie chodzi tu tylko o inne psy, ale np. o foki, ryby, ptactwo. Chodzi tu zarówno o żywe zwierzęta jak i padłe.
Pies jest potencjalnym zagrożeniem dla fok, które okazjonalnie pojawiają się na plażach, bo może ją zaatakować. Poza tym, ze smakiem może zjeść padlinkę (np.padłą rybę, ptaka), która jest źródłem niebezpiecznych bakterii.
UWAGA: Jeśli natkniemy się na żywą lub martwą fokę, należy zadzwonić po Błękitny Patrol 795 536 009 i podać numer wejścia na plażę. Nie wolno dotykać foki, przesuwać itp. To bardzo ważne do badań!

Pan Pies (i podejrzewam, że Wasze też) lubi znaleziska…
Bezpieczeństwo Pana Psa.
Zanim zabierzemy psa na plażę musimy postawić sobie kilka pytań:
1. Czy nasz pies jest zdrowy (szczególnie chodzi o serce) i czy dobrze znosi upały?
2. Na jak długo idziemy na plażę i czy pies to zniesie? (gorąco, woda, jedzenie)
3. Czy będzie miał gdzie odpoczywać i czym się zająć?
4. Czy mamy potrzebne akcesoria, żeby zabezpieczyć psa przed udarem? (cień, woda)

Jaśnie Szyszka (Anna M. dzięki za zdjęcie) ❤️🐕👍
UPAŁ
Musimy mieć świadomość, że psy niekoniecznie cieszą się słońcem tak jak my, gdy na leżaku „smażymy się na frytkę”. Psu jest zdecydowanie cieplej niż nam, ponieważ ma mniej mechanizmów chłodzenia się i nie potrafi skutecznie dostosować się do otoczenia, gdzie panuje wysoka temperatura. Dlaczego?
CHŁODZENIE organizmu psa jest słabe.
My chłodzimy się całą powierzchnią skóry i poceniem, a Pies chłodzi się TYLKO poprzez dyszenie (ziajanie) i, jak udowodniono na kamerze termowizyjnej, pocenie się w obszarze łap (poduszki łap) i uszu. Przy bardzo wysokich temperaturach może to być nieskuteczne i spowodować przegrzanie (udar).

Zdj.: Na kamerze termowizyjnej widać żółte obszary – są to miejsca, którymi pies emituje najwięcej ciepła (pysk/uszy i stopy).
SIERŚĆ chroni przed upałem.
Panuje przekonanie, że futro psa za bardzo grzeje podczas upalnej pogody i dlatego wiele osób latem strzyże swojego yorka, maltańczyka czy huskiego (!) „na zero”. TO JEST BŁĄD. Minimalna długość to ok.7mm, ale wszystko zależy od gęstości szaty. Pan Pies najkrócej na grzbiecie był ostrzyżony na 6,5mm, ale on ma bardzo gęste futro, także ma lepszą izolację…
Dobrze utrzymana psia sierść stanowi barierę ochronną, jest „izolacją” między organizmem psa a otoczeniem.
Zimą – chroni przed zimnem i utrzymuje temperaturę (jak styropian na domu),
Latem – nie przepuszcza gorącego powietrza do psiej skóry i go izoluje.

Kolor fioletowy: dłuższa sierść (temp.24′, czyli działa izolacja) Kolor żółty: włos ogolony (ciał się przegrzewa do 30.8′)
Jednak pamiętajmy, że takie zabezpieczenie daje tylko ZADBANA SIERŚĆ / WŁOS (dobrze wyczesana i „napowietrzona” sierść). Jest to ważne szczególnie u ras z dłuższym włosem skłonnym do kołtunienia się. Kołtuny i nierozczesana sierść może psu odparzyć skórę.
Pamiętajmy jednak, że podczas wielkiego upału i sierść nie da rady, ponieważ ciepło kumuluje się w organizmie (działa jak ładowana bateria), a futro je zatrzymuje i przeszkadza w chłodzeniu.
Jeśli jednak zdecydujemy się zabrać psa w godzinach słonecznych na plażę, zapewnijmy mu CIEŃ (może być kawał krzaka lub zadaszenie np. w postaci parasola lub namiociku) oraz KONIECZNIE dostęp do chłodnej WODY.

Tak Pan Pies wypoczywał w skwarze Chorwacji 😉
WODA MORSKA i sierść.
Są psy-foki, które uwielbiają kąpiele i jak widzą wodę, to nie ma mocnych 😉 Zabawa i chłodzenie psa latem w wodzie jest bardzo dobrym pomysłem, ale pamiętać musimy, że woda morska nie jest zbyt korzystne dla psiej skóry. Wiele zwierząt reaguje odczynami alergicznymi na kontakt ze słoną wodą, a u psów z włosem, kondycja włosa może ulec pogorszeniu, zupełnie jak u nas: po słonej wodzie i słońcu włos robi się kruchy i łamliwy.

Dlatego po morskim baraszkowaniu koniecznie SPŁUCZMY PSA letnią wodą pod prysznicem (na niektórych psich plażach we Włoszech i Chorwacji są specjalne prysznice dla psów).

NUDA Pana Psa może być powodem, że Wy też nie odpoczniecie.
Pobyt na plaży w tłumie, gdzie jedyną rozrywką jest „parawaning” i „plażing”, będzie dla młodego i aktywnego psa męką.
Wśród ludzi nie będziecie mieć możliwości spuszczenia go ze smyczy, a zmuszanie aktywnego psa do leżenia w bezruchu na kocu będzie dla niego bardziej stresujące niż gdyby miał zostać sam w pokoju pensjonatu (oczywiście wyłączamy z tej teorii psiaki z lękiem separacyjnym).

Pani Pies Mia po intensywnej zabawie przyjęła pozycję foki, a państwo mogą spokojnie plażingować (Ania N.dzięki za fotę ❤️ )

Nadirowi wystarczy szyszka – „jest szyszka – jest zabawa” 😂❤️🐕
Pies z nudów i gorąca będzie się wiercił, będzie próbował znaleźć sobie zajęcie, np. gryźć smycz, kopać w piachu, żeby się schłodzić (a piach będzie leciał na Was lub na tych obok 😛 ), co na dłuższą metę może być dla Was uciążliwe. Dlatego my zazwyczaj „chodzimy plażą” a nie „na plażę”. Ma to same plusy:
– ruch dla nas i radocha dla Pana Psa
– opalamy się idąc bez „zdychania” na kocu
– podobno w ruchu wdycha się więcej jodu 😜
Na pewno warto rozważyć zrezygnowanie z plaży Lans-Vegas w centrum kurortu i wybrać „psią” lub jakąś inną na obrzeżach miasta (mapa plaż TU)
Dobrym pomysłem, aby pies też miał udane wakacje, jest wieczorny lub wczesno-poranny spacer plażą, gdy nie ma jeszcze nadmiernego słońca ani dzikiego tłumu parawaniarzy i Pan Pies będzie mógł sobie swobodnie pohasać. Jak się rano porządnie wybiega i zmęczy, później plażując z Wami będzie spokojniejszy i będzie odsypiał.

KULTURA obowiązuje! (ale ten, kto to czyta, pewnie o tym wie – dlatego podajcie to dalej)
Oprócz powyższych, nie zapominajmy, że:
SKARBY:
Wiadomo, że to na nas spoczywa obowiązek sprzątnięcia po psie, dlatego zawsze pilnujmy i obserwujmy gdzie Pan Pies robi przykuc i zbierzmy „skarby”, bo nikt (nawet największy miłośnik psów) nie chce wdepnąć bosą stopą w rozpuszczoną „czekoladkę”.
Poza tym, jeśli my, psiarze, pozostawiać będziemy „psie-niespodzianki” na plaży, to dostarczymy niepodważalnych argumentów tym, którzy chcą zupełnego zakazu wprowadzania psów na plaże.
WYDMY:
Jest całkowity zakaz wchodzenia na wydmy (i dla psów i dla ludzi), bo są one objęte ścisłą ochroną.
No to życzymy miłego plażingu! 😉
Autor: Magda Pieczatowska-Mysiak
(kynoterapeuta, szkoleniowiec psów, zoopsycholog)
pies na plaży, z psem na plażę, wakacje z psem, jak chronić psa przed upałem
Bardzo przydatny artykul. Udanego wypoczynku !!
Nasz 8mio miesięczny Beagle za cztery dni pierwszy raz zobaczy morze :) Z tej okazji dostał już ręcznik plażowy i parasol do cienia:-))) Bardzo się cieszę, że trafiłam na ten artykuł i mogę jeszcze lepiej przygotować się do wyjazdu z naszym małym kudłaczem:-) dziękuję za wszystkie rady i życzymy wszystkim udanych wakacji!
Super artykuł na pewno skorzystamy z porad dotyczących letnich wypadów nad morze z psem:)
Cieszy nas, że jesteśmy "przydatni" ;)
Podpowiedzcie jak ma sie sprawa kaganców???moje psicho naprawde kocha wszystkich ...nie chce go karac kagancem bez potrzeby
W miejscach publicznych, które zezwalają na wejście z psem (sklepy, galerie), w środkach komunikacji (pociąg, autobus) najczęściej jest w regulaminie zapis, że pies musi mieć kaganiec: względy bezpieczeństwa, strachu innych ludzi. Zatem jeśli idziesz na kąpielisko publiczne, które zezwala na wejście z psem i które ma własny regulamin, to w regulaminie może być zapis, że pies musi mieć kaganiec. Na dzikich plażach nie ma takich regulaminów. Jednak najważniejsze, by każdy z nas, opiekunów, miał cały czas kontrolę nad psem i wówczas minimalizujemy zagrożenie, jeśli pies jest bez kagańca.