Switch Language

Popularne przysmaki dla psa mogą być toksyczne!

Popularne przysmaki dla psa mogą być toksyczne!

by Rizo Black, 4 kwietnia 2017

UWAGA❗️❗️❗️ Prawda o tym, jak masowo produkuje się popularne GRYZAKI („żujki”) dla psów wyszła na jaw! WIELE z popularnych przysmaków na rynku może być toksyczna i jest wytwarzana w przerażający sposób! Na pewno je znacie: białe, zawiązane na SUPEŁEK kości (jak na zdj. poniżej), gładkie kości z takiego ‚jakby plastiku’ (prasowane), czy zawijane patyczki-‚rolki’ ze skóry (np. owijane kurczakiem lub kaczką):

Przyznajemy bez bicia: my też kilka razy kupowaliśmy te „przysmaki” Panu Psu i nie sprawdzaliśmy skąd pochodzą…

CO JEST Z NIMI NIE TAK?
Otóż ww. gryzaki powstają jako PRODUKT UBOCZNY z garbarniach (!), czyli fabrykach, gdzie produkuje się wyroby ze SKÓRY, a jak wiadomo, do garbowania skór używa się jednych z najbardziej TOKSYCZNYCH substancji.

Teoretycznie, w Unii Europejskiej, Skandynawii, czy USA proces produkcji karmy jak i innych wyrobów dla zwierząt powinien podlegać kontroli, a każdy produkt (w tym gryzaki) przed dopuszczeniem go do sprzedaży musi uzyskać atest .

Jednak PROBLEM tkwi W TYM, że dostępne na rynku gryzaki w większości pochodzą z fabryk w CHINACH. A tam… no cóż, jedynym „standardem” jest dużo, szybko i tanio… W takich miejscach kontrola jakości i szkodliwości produktu to fikcja. Tak więc, ‚przysmaki’ pochodzące z takich źródeł nie mają NIC WSPÓLNEGO Z JEDZENIEM! To tak, jakbyśmy dali psu do zjedzenia ‚smakową’ podeszwę od buta albo kawałek opony…

Niedawno ALARM podnieśli kanadyjscy i amerykańscy ‚spece’ od żywienia psów, gdy wyszło na jaw, jak są produkowane te gryzaki. Na podstawie filmu opublikowanego przez specjalistę od żywienia psów, p. Rodneya Habiba, streścimy Wam jak wygląda produkcja:

  1. Pozyskuje się SKÓRY krów i świń z RZEŹNI z tzw. .

2. Wrzuca się je kolejno do KILKU „kąpieli” w SILNIE TOKSYCZNYCH CHEMIKALIACH (często zawierających np. formaldehyd, arszenik), aby pozbyć się resztek ciała zwierzęcia (mięsa) i sierści:


3. Następnie (również po dodaniu chemikaliów – siarczku sodu) rozwarstwia się skórę i warstwa wierzchnia jest wykorzystywana na wyroby skórzane, a dolna na „przysmaki”:

4. Kolejny etap to WYBIELANIE i zmiękczanie za pomocą nadtlenku wodoru (najprościej mówiąc moczenie w „domestosie”)

5. MALOWANIE (ale nie zawsze) i SPRYSKIWANIE „smakiem” (czyli kolejnymi CHEMIKALIAMI )

6. Ostatni etap to walcowanie / prasowanie oraz nadawanie KSZTAŁTU: rolowanie, skręcanie, itp., ale żeby wszystko się trzymało, dodaje się KLEJ (!)

Czy podasz TO swojemu psu…??? Trochę słaba przekąska… 👎👎👎

ETYKA WYROBÓW z Chin: Według cały czas trwającego śledztwa Humane Society International, w chińskich ‚gryzakach’ ze skóry znaleziono też skóry psów (informacja z tego artykułu ). Raport ujawnia, że są to skóry z psów brutalnie mordowanych w Tajlandii zmieszane z innymi skórami, które są przetwarzane na „gryzaki”.
(Poza tym, jak pisze Ken Midkiff, autor książki The Meat You Eat, samo pochodzenie skór zwierząt jest NIEETYCZNE. Są to zwierzęta z tzw. chowu CAFO (jak to Amerykanie lubią wszystko ładnie nazywać: Operacja Skoncentrowanego Żywienia Zwierząt), czyli po prostu z ‚obozów koncentracyjnych’ (zwierzęta spędzają całe swoje marne życie stłoczone w ciasnych, metalowych zagrodach w halach, nigdy nie wychodzą na światło dzienne – tuczy się je a potem wywozi do rzeźni…).

 

Zapewne nie wszystkie gryzaki dostępne na rynku są szkodliwe. Producenci z UE, w tym z Polski, zobowiązani są do przestrzegania norm, a ich wyroby robione są zgodnie z etyką i są pod ścisłym nadzorem organów kontrolnych, tak więc obecność substancji toksycznych powinna być wyeliminowana.

Dlaczego ważny jest kraj produkcji? Otóż np. dlatego, że szanujące się firmy (m.in. Purina) również sprowadzały towary  produkowane w Chinach (widocznie miały ‚atesty’) i okazało się, że były szkodliwe (np. afera z trującą karmą w 2006r., przysmakami w 2013r. a teraz w 2015 i 2016 mnóstwo zgłoszeń o komplikacjach zdrowotnych po spożyciu przysmaków pochodzenia chińskiego z kurczakiem / kaczką) lista produktów.

Brytyjska organizacja zdrowia zwierząt „Animal Health Trust” (AHT) APELUJE do właścicieli, by kupowali jedzenie, przysmaki wyprodukowane w UE, bo dostępne na rynku produkty z Chin (dopuszczone do sprzedaży!) są niebezpieczne. (treść apelu TU)
Wg. organizacji, pierwszymi niepokojącymi objawami klinicznymi u psa są: obniżony apetyt, wzmożone pragnienie i częste oddawanie moczu. W badaniach krwi i moczu wykazano rzadką chorobę nerek, wyższy poziom glukozy w moczu, ale normalny we krwi (przy czym wykluczono inne powody podwyższonej glukozy w moczu, jak np. cukrzyca, infekcje nerek czy leptospiroza (krętkowica).
Odnotowano też zgony prawdopodobnie na skutek spożywania właśnie produktów pochodzenia chińskiego. Sprawa jest w toku (link do oświadczenia Agencji Kontroli Żywności TU). Najpierw przypadki zatruć przysmakami z Chin odnotowano w Australia i USA, później w Wielkiej Brytanii i Europie.

WAŻNE:
Musimy mieć świadomość, że producent NIE MA OBOWIĄZKU wymienić na opakowaniu kraju pochodzenia każdego ze składników, który zawiera produkt, więc wystarczy, że produkt jest „złożony” z różnych elementów w Europie i już jest „Made in EU” (np. gryzak z Chin owija się kawałkiem suszonego kurczaka z UE i już jest ok)…

 

JAK MOŻEMY UNIKNĄĆ TYCH „ZŁYCH” GRYZAKÓW?

Po prostu trzeba być CZUJNYM, ale może to nas kosztować trochę wysiłku. Przede wszystkim:
1. kupujmy produkty PROSTE (np. suszone uszy / ogony / ryjki, itp.), a nie ‚kombinowane’ i przetwarzane.
2. kupujmy produkty z krajów, gdzie produkcja jest kontrolowana (UE, USA, Kanada czy Skandynawia). Czyli po prostu na opakowaniu SPRAWDZAJMY PRODUCENTA, skład oraz KRAJ pochodzenia. Jednak tu pojawiają się dwie PUŁAPKI:

1. często na opakowaniu podany jest dystrybutor, a nie producent (!) A nie o to nam chodzi: dystrybutor może być polski, czeski, itp, ale dystrybuowany towar najczęściej pochodzi z Chin! Sprawdziliśmy to pisząc do wielu sprzedawców i często otrzymywaliśmy takie odpowiedzi:

2. „gryzaki” dostępne w sklepach INTERNETOWYCH jak i w SKLEPACH stacjonarnych często sprzedawane są LUZEM i nie wiemy skąd pochodzą (nie mamy możliwości sprawdzenia tych informacji), bo gryzak nie posiada żadnego opakowania ani etykiety.

Co wtedy zrobić? Możemy poprosić sprzedawcę internetowego o PODANIE kraju pochodzenia, a w sklepie stacjonarnym o pokazanie opakowania zbiorczego, na którym takie informacje być powinny.

Jeśli takich informacji nie ma lub sprzedawca nie chce nam ich udzielić – darujmy sobie zakup.

A jeśli nie znajdziemy „przysmaków” godnych zaufania, to co podawać zamiast? Marchewka, kalarepa, ucho świnki, kopytka, kurze łapki – czyli NATURALNE, a nie PRZETWORZONE.

Cały film o produkcji obejrzycie tu: Jak powstają przysmaki dla psa

 

Autor: Magda Pieczatowska-Mysiak
(kynoterapeuta, szkoleniowiec psów, zoopsycholog)

® Kopiowanie niniejszego artykułu może nastąpić tylko wg zasad prawa cytatu lub prawa przedruku i zgodnie z art. 34 i 35 prawa autorskiego.

Tagi: zdrowie psa, przysmaki dla psa, wychowanie psa, miejsca przyjazne psom, zdrowe przekąski

14 Komentarzy


  • Piesek Manu dostaje suszone uszy, noski, tchawice, łososia, kostki dentystyczne brit care, a oprócz tego owoce i warzywa np. marchewki, jabłka. :-)

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 24, 2017

      Piesek Manu ma mądrą Matkę ;)

    • Asia
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 24, 2017

    Polecam wszelkie surowe kości lub uszy królika :)

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 24, 2017

      Super! Uszy ok, ale co do kości, pamiętajmy o zasadach bezpieczeństwa: http://www.dogintravel.com/pl/czy-kosci-sa-szkodliwe/

    • Gosia
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 24, 2017

    Rowniez polecam surowe kostki ☺ moj psiak kiedys lubil uszka swinskie ale mu sie odwidzialo a gdzie mozna kupic krolicze? Bo w sklepach nie widzialam.

    • Ula
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 24, 2017

    Nasz je naturalne kości i kurze łapki, białe zalane wapnem (?) oraz świeżo ugotowane z ryżem na kolację. Dostaje również co jakiś czas denta stix na zęby oraz takie rurki z kawałkami wątróbek (nie wiem jak to się fachowo nazywa, kupujemy w zoologicznym). Oraz czasem ma fazę na suchy chleb :p

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 25, 2017

      Ulka, dzięki za wpis! Dobrze ma Wasze kudłate 'maleństwo' (a z tymi rurkami pamiętaj - sprawdź kraj pochodzenia)

    • Grażyna
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 25, 2017

    Albert otrzymuje do kampania suszone uszy wołowe i jelenie (w żadnym razie nie wędzone) oraz suszone żwacze wołowe. Nie dostaje mięsa i pochodnych wieprzowiny. Bardzo lubi szyje indycze i kurze pazury.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 25, 2017

      Dzięki Grażynko za mądre rady! Albert ma szczęście, że ma taką Matkę! ❤️

    • Grażyna
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 25, 2017

    Miało być "mamlania"

    • Gregor
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 28, 2017

    czy mamy jakiekolwiek dowody, że tak to wygląda w Polsce/Europie? przepisy odnośnie kontroli karm dla zwierząt są bardzo restrykcyjne i jeśli jakikolwiek producent sprzedaje takie gryzaki, jest przestępcą, a nie znaczy to, że gryzaki są złe. nie wątpię, że opisany proceder gdzieś miał miejsce, ale nie mamy wiedzy na temat jego skali. te "dobre" gryzaki, dopuszczone do użytku w Europie czy Stanach nie mają prawa być w żaden sposób szkodliwe - tutaj organy kontrolne potrafią producentowi karmy wlepić karę albo nawet nakazać wycofać całą serię, bo źle wskazał zawartość jakiegoś składnika na opakowaniu. nie znam się na procesach wyprawiania skóry, ale warstwa skóry zwana "rawhide", z której robi się gryzaki jest, z definicji, uzyskiwana przed procesem garbowania. Amerykańscy producenci opisują, że kolor uzyskuje się przez sterylizowanie skór nadtlenkiem wodoru, szeroko stosowanym również w przemyśle spożywczym. zapewne istnieją też jakieś nieinwazyjne metody oddzielenia tej warstwy od warstw używanych w przemyśle skórzanym - bo, powtórzę, w przeciwnym razie nikt nie dopuściłby takiego produktu do obrotu w EU czy USA. jestem mocno zaniepokojony tymi incydentami gdzieś na świecie, ale ostrzegałbym przed paniką i uogólnieniami, które mogą być krzywdzące dla uczciwych producentów być może stanowiących znakomitą większość. chętnie dowiedziałbym się czegoś więcej, może odpowiednie organy wpadną na pomysł przebadania tego typu produktów i opublikują wyniki.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 28, 2017

      Gregor, przeczytaj proszę fragment, który dodaliśmy w ramach uściślenia (pod zdjęciami - fragment zaczyna się na różowo). Chodzi o to, że nawet szanujący się producenci importują z Chin 'szajs', który potem przepakują, albo coś do niego dodadzą i już jest Made In UE...

  • Wszystkie gryzaki Barky Snack są w 100% naturalne. Nie zawierają żadnych dodatków / ulepszaczy / przypraw oraz nie są poddawane żadnym zabiegom chemicznym poza suszeniem gorącym powietrzem. Surowce pochodzą tylko od sprawdzonych, polskich ubojni, a zakład podlega kontroli weterynaryjnej.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 22, 2018

      Dzięki za informację. :)

Leave a Reply

Your email address will not be published Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Miejsce Przyjazne Psom
designed by Link Master