Switch Language

Jak zabezpieczyć Pana Psa w aucie? Czy przypinać?

Jak zabezpieczyć Pana Psa w aucie? Czy przypinać?

by Rizo Black, 1 czerwca 2017

Zbliżają się WAKACJE, czyli czas podróży z Panem Psem. Nie wiem jak Wy, ale my nie lubimy samolotów i dlatego wybieramy tylko takie miejsca, w które można dotrzeć autem (ewentualnie promem), żeby Pan Pies mógł nam towarzyszyć.
Pomimo, że auto to komfortowy środek transportu, to jednak istnieje kilka ZAGROŻEŃ, gdy na pokładzie jest z nami Pan Pies. Kwestie niby BANALNE i dlatego często lekceważone, a mogą być przyczyną WYPADKU.
Co do wypadków uwierzcie – niestety mamy w tym doświadczenie…

Dlaczego pies musi być zabezpieczony?
HAMOWANIE

Nieraz sytuacja na drodze wymaga od nas gwałtownego hamowania. Pamiętajmy, że przy ostrym hamowaniu, a tym bardziej przy wypadku, działa siła bezwładności i jeśli Pan Pies nie jest zabezpieczony (czyli zapięty w szelki + pasy, zamocowany transporter), poleci jak pocisk.
Jeśli siedzi na tylnym siedzeniu – uderzy z wielką siłą w tył oparcia przedniego fotela, lub przeleci pomiędzy, na deskę rozdzielczą. Takie zderzenie na pewno bardzo poturbuje Pana Psa, a nawet może być śmiertelne. Jak to wygląda? Filmik z testów zobacz TU

original-allsafe-dog-harness-illustration1

Musimy jednak pamiętać, by szelki i smycz były dobrej jakości, dobrze dopasowane i wymierzone (jak wybrać szelki piszemy niżej). 

WYPADEK
Oczywiście to samo co przy omówionym powyżej hamowaniu dzieje się z psem podczas WYPADKU: jeśli nie jest zabezpieczony – leci jak bezwładna masa. Co więcej, nawet jeśli przeżyje wypadek, to najpewniej będzie w szoku i zdezorientowany może UCIEC z miejsca wypadku, jeśli nie będzie umocowany… Niestety ucieczka z miejsca wypadku i zaginięcie psa to bardzo częste skutki katastrof drogowych 🙁 (znamy nawet przypadek z autopsji, gdy suczka ZAGINĘŁA W WYPADKU i znalazła się dzięki Facebookowi).

PIES CHCE NA KOLANA!
Jeśli jedziemy sami z Panem Psem i nikt go nie pilnuje ani nie jest przypięty, jest ryzyko, że będzie pchał się do przodu, a co gorsza do „pańci” na kolana. Niby fajnie, lans i w ogóle, jechać z psiuniem na kolanach, ale:
– ogranicza nam to możliwości manewru
– powoduje dekoncentrację
Poza tym pomyślcie o takiej sytuacji: pies jest właśnie u nas na kolanach / lub „w drodze” na kolana, a my akurat ostro hamujemy. I co?
– po pierwsze ryzykujemy rozbicie się psa o deskę rozdzielczą,
– po drugie pies chcąc się utrzymać wbija się w nas pazurami, a ból może nas znacząco rozproszyć,
– po trzecie: mały mops, york albo inny maltańczyk może sturlać się Wam pod nogi i zablokować pedał hamulca, sprzęgła, itp.?O takim właśnie przypadku – chyba w Szczecinie – mówiły jakiś czas temu media (wypadek niestety śmiertelny…)

PAN PIES WIETRZY NOS
Wiemy, że większość Mokrych Nosów uwielbia wystawić łeb przez okno auta i wąchać powietrze. My zadowoleni, chcemy zrobić Panu Psu frajdę i otwieramy szybę, żeby uatrakcyjnić mu podróż. To samo dotyczy piesa w aucie, które ma zdejmowany dach (CABRIO, targa, np. w jeepie – to przerabialiśmy).
Jeśli mamy odrobinę wyobraźni wiemy, że może to być śmiertelna pułapka dla Pana Psa, bo on nie ma wyczucia przestrzeni / wyobraźni i może wypaść z auta, dlatego musimy myśleć za niego.

Pamiętajmy, że pozwolić na ‚wietrzenie nosa’ możemy tylko, gdy:
+ jedziemy dość wolno
+ pies jest porządnie zabezpieczony (o tym dalej)
+ pies nie ma wrażliwych oczu / uszu

Absolutnie nie wolno pozwalać psu na wystawianie łba, gdy:
–  jedziemy z dużą prędkością
– pies nie jest zabezpieczony / lub jest zabezpieczony źle (np. ma przypiętą smycz do OBROŻY (!)
– ma tendencje do zapaleń uszu / oczu

Niestety piszemy to z perspektywy DOŚWIADCZENIA. Sami przerabialiśmy wypadek (dokładnie „wypadek” = od  „wypadnięcia”) jak Pan Pies miał ok. roku… tak, tak… Pomyślicie, że jesteśmy bezmyślnymi palantami i nie przypięliśmy Pana Psa? NIE! Pan Pies był ubrany w porządne szelki samochodowe, był wpięty specjalnym pasem w klamrę na tylnym siedzeniu jak należy!
Więc jak to się stało?
Ano wychylał się za swoim nosem węszącym powietrze za oknem, czuł że szelki go trzymają, ale przypadkiem nadepnął tylną łapą na czerwony „klik” do pasów i po prostu się WYPIĄŁ.  Szansa 1:1000? Tak, ale nam się przydarzyło…
Na szczęście było to przy prędkości spacerowej na bulwarze w mieście i skończyło się na otartej łapie, jajkach i rozciętej wardze. Mieliśmy też ogromne szczęście, że kierowca za nami (pamiętam jak dziś: srebrna osobowa Mazda) miał refleks i zahamował tuż przed Panem Psem zbierającym się w szoku na asfalcie.
Jest to jedno z naszych najgorszych wspomnień z podróży. Od tamtej pory, gdy jedziemy otwartym autem lub pozwalamy na węszenie za oknem, Pan Pies jest wpinany w szelki ale jeszcze dodatkowo do szelek jest zapięta SMYCZ, którą ja osobiście trzymam w ręku i kontrolnie odwracam się co chwilę.

JAK ZABEZPIECZYĆ PANA PSA W AUCIE?
No to jak przewozić Pana Psa w aucie? W transporterze, ze smyczą wpiętą w pasy?
Nie oszukujmy się: wielu z nas po prostu przewozi Psna Psa nie wpinając go, nie zabezpieczając i jakoś zawsze jest OK…
No dobrze, ale wszystko do czasu – licho nie śpi…

„Crash-testy” pokazały, że:
1. niezamocowane lub źle zamocowane „TRANSPORTERY” to śmiertelna pułapka, bo przez swoją masę przy wypadku nadają jeszcze większą prędkość „lotowi” Pana Psa.

2. NIGDY nie OBROŻA + PAS – Przypięcie smyczki samochodowej do OBROŻY to bardzo zły pomysł, bo przy hamowaniu lub uderzeniu jest ogromne prawdopodobieństwo, że nastąpi uszkodzenie kręgosłupa szyjnego czy tchawicy.
Nie mówiąc już o tym, gdy tak zamocowany pies wypadnie przez okno auta… mówiąc obrazowo „powiesi się” jak na szubienicy.

Najlepszym wyjściem są:
A) transporter
– ale tylko mocno ZAMOCOWANY (jak fotelik dla dziecka) lub solidnie „przyśrubowany” w bagażniku / combi.
B) dobrze dobrane SZELKI + SMYCZKA 
samochodowa wpięta w „klik” do pasów

Ale niestety jakość szelek też nie wygląda dobrze… 😫 23 na 25 modeli oblało testy przeprowadzone przez pewną firmę w USA, która jako jedna z nielicznych takie testy zrobiła… Nie oszukujmy się – nie ma szelek doskonałych.
Ale np. niemiecka firma opracowała ‚szelki-prawie-doskonałe’ (poniżej), jednak ich konstrukcja i ‚zabawa’ z ubraniem może odstraszać…

Photo credit: Kerbl Dtl.

Poniżej obrazek prezentuje, jak zachowuje się ciało Pana Psa podczas wypadku:
po lewej w szelkach tej firmy
po prawej w ‚zwykłych’ szelkach

Photo credit: Kerbl Dtl.

…na polskim rynku możemy wybrać szelki w miarę dobre.
Czym się kierować wybierając z tych dostępnych na rynku?

original-allsafe-dog-harness-illustration

  1. powinny być dość szerokie i miękkie (np. gąbkowane), aby rozłożyć i pochłonąć jak najwięcej energii w razie hamowania
  2. szczególnie przy psach o większej masie powinny być porządne i wytrzymałe (sprawdźcie atesty elementów, zszycia, sprzączki)
  3. muszą być dość dopasowane, żeby pies z nich nie wyszedł
  4. wraz ze smyczą powinny być dość krótkie, żeby przy zderzeniu Pan Pies nie uderzył w tył fotela
  5. nie mogą być zbyt miękkie i elastyczne, bo przy hamowaniu się rozciągną i (j.w.) uderzy w tył fotela kierowcy
  6. (opcjonalnie: dobrze, by były elementy odblaskowe – mogą pomóc w zlokalizowaniu psa jeśli jednak się wypnie oddali się w szoku z miejsca wypadku)

original-allsafe-dog-harness-illustration3

Dodatkowo można też stosować maty samochodowe, które po zapięciu tworzą coś w rodzaju „koryta” na tylnym siedzeniu / w bagażniku, które zapobiega przechodzeniu psa do przodu.

 

Autor: Magda Pieczatowska-Mysiak
(kynoterapeuta, szkoleniowiec psów, zoopsycholog)

95 Komentarzy


    • marta
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Brisky vel Broneczek zajmuje całą tylna kanapę w aucie. Gdy jadą ze mną dzieci, są wyścigi kto szybciej zajmie miejsce. Jeżeli chciałoby się Broneczka przesunąć, potrzebny byłby dźwig. Nagle przestaje słyszeć, rozumieć, widzieć. Mamy szelki, ale nie fajne. Potrzebujemy naklejke, choc i tak bardzo widać ze jedzie z nami pies. naklejka czarna!

    • Jessica
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Kapsel podróżuje z przodu na kolanach pasażerach. Jest bardzo towarzyski wiec nigdy nie chce jeździć sam na tylnym siedzeniu . Lubi tez wystawiać pyszczek za okno

      • Jessica
        Reply Cancel Reply
      • czerwiec 24, 2017

      P.S dzięki artykułowi wiemy juz ze bardzo nieodpowiednio transportujemy naszego psa i obiecujemy poprawę Czeka nas ciężka droga ...

    • Anna
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Mój pies podróżuje na tylnej kanapie przypiety specjalnym pasem do szelek, choć w porze letniej chowa sie na podłodze za fotelem kierowcy.

    • Martq
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasz Benek jeździ z nami na przednim siedzeniu. Najchętniej przy otwartej szybie- by mógł wszystko obserwować.

    • Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Mój w bagażniku jeździ z nami bardzo lubi jeździć

    • Ela
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Mój Rambo podróżuje z tyłu w aucie przypięty pasami do szelek. Czarna nalepka :-)

    • Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasz Rico podróżuje w bagażniku. Auto mamy combi więc bardzo dużo miejsca jest tylna szyba otwarta żeby miał stały dostęp do powietrza. Używamy fajnej maty dla psiaka. Często jeździmy na rodzinne wyjazdy.

    • Ania
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasz nieowczarek Wookie podróżuje w bagażniku (zmieniając samochód specjalnie szukaliśmy takiego, żeby była taka możliwość). Bagażnik jest wyścielony matą a Wookie jest przypięty samochodową smyczką. Chętnie przygarniemy białą lub czarną naklejkę :)

    • Magdalena
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Mój pies najchętniej zajmuje miejsce na kolanach pasażera z przodu choć najbardziej to by chciał za kierownica :)))

    • Ania
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Oj....ciezko sie podrozuje z trojka psiakow. Dwojka na przednim siedzeniu ( oczywiscie z pasami), a trzeci z tylu- tez oczywiscie pasy. Trzeba robic zmiany, bo pilnuja kolejki by byc z przodu psitulamy Mamy juz oklejony samochod...ale przydalaby sie trzecia naklejka biala

    • Magda
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    U mnie dziewczyny mają dla siebie całe tylne siedzenie. Obowiązkowo noszą szeleczki i są przypięte specjalnymi pasami. Mają też taki pokrowiec zaczepiany o przednie i tylne zagłówki, tak więc nie spadną między siedzenia, nawet kiedy będą się wyjątkowo o to starać.

    • Anna
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Szyszka podróżuje na tylnej kanapie, przypięta na krótko w samochodowe szelki :) ... - różowa nalepka oczywiście

    • JARO
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Luna jeździ z tylu na kanapie na swoim kocu. Żadnych klatek ani bagaznikow!

      • Marcin
        Reply Cancel Reply
      • czerwiec 24, 2017

      Nasz Freddy jeździ na tylnej kanapie-całą ma dla siebie- otoczony swoimi ulubionymi maskotkami, ale z reguły i tak przesypia drogę:). Kiedy zbliżamy się do domu "dziadków" to się ożywia i opierając się łapkami o drzwi popiskuje patrząc przez szybę .

    • EWA
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Moje dziewczyny w czasie jazdy sa w bagazniku. Jezdzimy czesto na wystawy po calej Polsce. Naklejke poprosze biała.

    • Astra
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasze Astra i April - bolonczyk i hawanczyk podróżują w szelkach przypięte pasami wypinanymi w zatrzask na tylnej kanapie auta, czarne naklejki pasują do naszych samochodów , pozdrawiamy

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • czerwiec 24, 2017

      Ile nalep? Dwie?

    • Gosia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasz psiak podrozuje na tylniej kanapie w 'hamaku' i na kocykach ☺ mamy dla niego szelki Solvit, sprawdzone w crash testach wiec mamy nadzieje, ze jest bezpieczny!

    • Marina
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Moja Mejzi jezdzi na tylnim siedzeniu na swoim legowisku . Badz na moich kolanach .Podrozujemy rowniez rowerem .Ksiezna w koszu z tylu na szelkach bardzo luzno zapietych . Prosimy o biala naklejke

    • Dorota
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Moj Labek ma swoje specjalne miejsce w bagażniku ,gdzie może siedzieć ,stać lub leżeć . Auto było kupowane specjalne pod niego.

    • Michal
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Karlos jeździ w szelkach. Mamy specjalny psio pas. Żeby psio-licja się nie czepiał. Jest bezpieczny. I my również :)

    • Marta
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    5 psów w tym 3 husky☺ w bagazniku zabezpieczone kratka plus przypiete:) samochod teraz nowy szukam pod kątem duzego bagaznika:) Toruń pozdrawia

    • Oleka
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Mój pies uwielbia jeździć samochodem! Kiedy ja prowadzę Sharki leży z przodu na maksymalnie rozłożonym siedzeniu, gdy ktoś inny prowadzi leży na tylnej kanapie obok mnie :)

    • Anna
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasz kochany pudelek zawsze grzecznie leży na siedzeniach z tyłu. Grzeczny najczęściej idzie spać. Nigdy nie uchylamy mu okna by nie wyskoczył. Zawsze włączany klimatyzację by w letnie dni było mu chłodno i przyjemnie :)

    • Asia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Toka podróżuje na tylnych siedzeniach przypięta psim pasem bezpieczeństwa. Zwiedziła z nami już kawałek Polski i bywała także za granicą :)

    • Michał
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Haze jeździ na tylnym siedzeniu na swoim łóżeczku albo w bagażniku. Haze jest bardzo spokojny i w 90% śpi zawsze w aucie głośno chrapiac:)

    • Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasza psina jeździ grzecznie, przypięta redukcją do szelek, najczęściej z rozłożoną matą i z reguły z położonym na niej własnym legowiskiem. Nie wychyla się, więc okno ma zamknięte :) Niestety, najchętniej kładłaby głowę na skrzyni biegów (więc próbuje się tam wyciągnąć).

    • Monika
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasz siedzi z tyłu na macie przypięty szelki -pas, bardzo lubi jeździć samochodem. Niedługo wyruszamy w bardzo długą podróż i przydała by się nam naklejka biała pozdrawiamy

    • Renata
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Luna jeździ na tylnym siedzeniu. Ma wyłożoną matę. Jeździ z szelkach wpięta w klamry samochodowe (2 różnych producentow). Dzięki temu siedzi idealnie na środku. Obie klamry są niestety średnie - nie możemy upolować sensowniejszych. Naklejka czarna

    • Emilia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasz Cudak podrozuje z tylu lub z przodu, w szelkach z zamocowaną smyczką. Mata sie u nas nie sprawdzila, bo chował się pod nią, a potem nie wiedział jak wyjść ;)

    • Przemek Maniek
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasza piękna sama pcha się do bagażnika, nawet droga dla niej spod bloku do śmietnika to czysta przyjemność ;) Poproszę białą ;)

    • Kasia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Mój Max jeździ na siedzeniu z tyłu, przyjęty szelkami bezpieczeństwa :) Naklejka biała!

    • Patrycja
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Moj pies ma swoje miejsce na tylnej kanapie, ale najczesciej leży pod fotelem z tylu. Z polecenia znajomych próbujemy przyzwyczaić ją do jazdy, gdy jest odpowiednio przypieta, na początku jest zaciekawienie, co sie dzieje, pozniej nuda i pisk, a w końcowej fazie uspokaja się i siedzi z obrażona miną :)

    • Malgo
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Loko jeździ w klatce (rozmiar większy zeby mógł wstać, obrócić sie etc) na tylnym siedzeniu co by mógł patrzeć na drogę i słychać muzy kiedy chce lub położyć sie i zdrzemnąć jak są nudy

    • Kamila
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Nasz piesek podróżuje w bagażniku, a że mamy combi to cały 'tył' jest Layli :)

    • KasiaDe
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Moj pan pies najczesciej siedzi z przodu, zapiety swoimi szelkami i pasem:) na szczescie siedzi grzecznie i sie nie wierci ❤️

    • Monika
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Fera i Julo jeżdżą na tylnej kanapie. Mają matę, dzięki czemu samochód nie jest bardzo zakłaczony. Jeżdżą w szelkach i psich pasach bezpieczeństwa. Uwielbiają oglądać świat przez okna samochodu Poprosimy o czarną naklejkę

    • Natalia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Pan pies Homer jezdzi w bagazniku i ze wzgledu na chore lapki musimy go tam wnosic, a malo nie wazy (38 kg). W trakcie jazdy dochodzi do cudownego ozdrowienia i non stop by stal i podziwial widoki zza okna :) prosimy o czarna naklejke

    • Ewa
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Moja Lila zazwyczaj podróżuje z tyłu przypięta pasami do szelek. A najbardziej lubi lezec w foteliku mojej malej siostry ❤

    • Klaudia i Basia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Moja Basia jeszcze jeździ na tylnej kanapie..Jest to juz duży malamut , więc zajmuje całą kanapę..Niedługo zmieniamy auto , więc Basia będzie miała więcej miejsca :) niestety jeździ bez pasów ale w planach jest zakup odpowiednich szelek do samochodu :)

    • Asia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Hej, moja kochana psina zawsze jedzie na wycieczki w szelkach i wpięta na specjalnym pasek na "klik" , zawsze również próbuje wymusić siedzenie z przodu na kolanach , ale nic z tego bo wiem , że to jest niebezpieczne, trudno trzeba wysłuchać częste bardzo długo jej żali zanim się pogodzi z sytuacją. :-)

  • Przy takiej ilosci psow, z ktora zazwyczaj ja jezdze (minimum 2, maksimum... Ile mamy :D) sprawdzają sie tylko klatki. Są albo zabezpieczone albo tak upakowane, ze nie maja prawa sie ruszyc. Przy jeżdżą pojedynczo lub po dwa w klatce. Niestety jeszcze (!) nie stac mnie na atestowane kennele, ale intensywnie nad tym mysle. Uważam, ze dobrze zabezpieczone klatki są niezłym pomysłem. Wiadomo, nie chronią psa przy "duzym" wypadku, ale są super przy ewentualnych stluczkach czy niekoniecznie poważnych "wypadkach". Psy zostają w miejscu, nie latają po aucie. Pozdrawiamy serdecznie!

    • Anita
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Mój kochana niunia jeździ zawsze. Nami na tylnym siedzeniu oczywiście w szelkach i pasie

    • Sylwia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 24, 2017

    Bardzo przydatne

    • Agnieszka
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 28, 2017

    Dość często podrozujemy psem. Siedzi grzecznie z tylu w szelkach samochodowych :) z reguly wpycha swoj pyszczek do przodu bo jak zawsze musi byc jak nablizej nas

    • Weronika
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 28, 2017

    Nasz pieseł jest przypiety pasami na tylnym siedzeniu. Jesteśmy w poszukiwaniu odpowiednich szelek ale ciężko o to w Toruniu.. okno otwieramy tylko trochę bo nasz Dino uwielbia niuchac zapachy;p ale boimy się o to, że może się przeziębic.

    • Natalia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 28, 2017

    Mój psiak urzęduje na tylnej kanapie, na macie przypięta smyczą. Zadowolona że mną dużo miejsca. Ukradkiem spogląda przez przednią szybę i obszczekuje ludki przechodzące chodnikami

      • Majka
        Reply Cancel Reply
      • czerwiec 28, 2017

      Nasza wyżlica Granda jeździ w szelkach z firmy jagul.eu -polecamy- mają solidne zapięcia!Szelki przypinamy specjalną smyczą w pasy bezpieczeństwa.Nasza suczka zwija się w kłębuszek i bezpiecznie śpi :D

    • Karolina
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 28, 2017

    Zawsze korzystamy z szelek czy to spacer czy to podróż. Podczas podróży Burbon ma krótka samochodowa smycz. Na całej kanapie położoną ma matę. Podczas długiej trasy robimy częste postoje.

    • maquwa
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 28, 2017

    Wisła, uwielbia jak płyniemy autem po autostradzie siedzi zacnie i godnie na tylnym fotelu zostawiajac wszędzie swoje goldenretriverowe klaki :) oczywiście jedzie bezpiecznie w szelkach ;)

    • Marta Wysota
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 30, 2017

    Mój Dropsik podróżuje przypięty pasami do szelek, zajmuje miejsce na tylnej kanapie obok najmłodszego członka rodziny który siedzi w foteliku. Uwielbia wyglądać przez okno. Na samym początku bardzo źle znosił podróż lecz z czasem jest pierwszy w aucie :)

    • Monika
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 30, 2017

    Nasza Megan podróżuje z nami wszedzie zapięta bezpiecznie w szelkach. Ma dla siebie cały bagażnik kombi. Przy samochodzie melduje się zawsze jako pierwsza :).

    • Kasia
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 30, 2017

    Moje wariaty 2x40 kg podróżują w bagażniku podziwiając widoki za oknem :). A po dłuższej chwili przytulają się i idą spać :). Różowa poproszę.

    • Ania
      Reply Cancel Reply
    • czerwiec 30, 2017

    Ja i moje cudowne psie chłopaki - dokładnie 3, podróżujemy z zapiętymi pasami zawsze. Chłopaki maja swoje szelki i specjalne pasy do wpięcia- dwa krzykacze siedzą na tylnej kanapie bo wszystko je ciekawi i krzyczą na inne auta, a spokojny trójłapek siedzi obok mnie na przednim siedzeniu pasażera i w ciszy delektuje się jazda bo widać, ze bardzo to lubi :-) wszyscy jesteśmy czarnowłosi i jeździmy czarnym autem ;-)

    • Ania
      Reply Cancel Reply
    • lipiec 4, 2017

    Gajusz od malego jest uczony jezdzic z tylu,przypieta szelkami. Juz nawet nie pcha sie do przodu baaardzo lubi dlugie podroze, za dwa tygodnie czeka nas pierwsze 1000km razem naklejka rozowa-bedzie pasowala do szelek☺

    • Lidka
      Reply Cancel Reply
    • lipiec 31, 2017

    Moj Tygrys jeździ z tyłu na kanapie, w szelkach i przyciety z wkładem do pasów, na swoim kocu do tego zawsze ma okno otwarte na tyle tylko, żeby powietrze do niego docierały (za mała przestrzeń by łeb wystawic). Zazwyczaj jeździ na leżaco O co chodzi z tymi naklejkami?

    • Weronika
      Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Nasz Psynek musi być koniecznie przyjęty w czasie jazdy bo nie może usiedzieć na miejscu:p interesuje go wszystko po drodze. Dużo podróżujemy na dłuższe i krótsze trasy i wypróbowanie nowych szelek byłoby dla nas okazją do jeszcze częstszych wyjazdów:) Nie udało nam się w tym roku pojechać jeszcze nad morze więc może test szelek byłby dobrym pretekstem:)

      • Kelly
        Reply Cancel Reply
      • październik 7, 2017

      U nas powody zapinania psa są dwa: 1. najważniejsze by pieseł nie wypadł z siedzenia podczas wypadku 2. by nie wyjadał jedzenia z siatek na zakupy, które leżą na ziemi :D

    • Ouya
      Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    My z racji tego ze mamy 4 pupile nie ma możliwości aby jechały niezabezpieczone bo wiadomo ekscytacja itd. Jeździmy średnio 2 razy w tygodniu z psiakami na wieś i najmłodsza jeździ na kolanach a pozostała 3 przypieta ma swoje miejsca 2 z tylu i jeden w bagażniku:-) dobrze ze auto jest duze;p

    • Agata Turowicz
      Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Nasza psinka musi jeździć przypięta przede wszystkim dlatego że obowiązują ją dokładnie takie same prawa fizyki jak mnie. Jest moim całym światem i nie wybaczyłabym sobie gdyby np przez moje gwałtowne hamowanie stała jej się krzywda, nie wspominając już o tym co działby się przy wypadku. Dodatkowo dzięki temu ze jest przypieta nie ma jak przejść do mnie na przednie siedzenie co jest jednoznaczne ze zwiększeniem bezpieczeństwa nas obu. Ponad to dzięki temu ze jest przypieta nie ma szansy żeby przy otwieraniu drzwi wyskoczyła z auta. Bardzo często razem podróżujemy i nie wyobrażam sobie żebyśmy jeździły bez pasow.

    • Katarzyna
      Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Dlaczego Pan/Pani Pies powinny być przypięte pasami w samochodzie? Ano dlatego, że zabezpieczamy siebie i nasze dzieci wybierając auto z jak największą ilością poduszek powietrznych i kupując najlepszy (najbezpieczniejszy) fotelik dla dziecka. A Pan/Pani Pies? To też członkowie rodziny, dbamy o nich tak samo jak i o siebie i nasze dzieci. Szelki zapięte do pasa bezpieczeństwa to jeden z najlepszych sposobów przewożenia pupila w samochodzie. Nie wyobrażam sobie, abym mogła świadomie nie zabezpieczyć swoich psów przed zagrożeniem :(. Katarzyna Kołubiec

    • Ola
      Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Bejkon przelazi na przednie siedzenie ... a jezdzimy sporo i często tylko ja i Bejk... na razie srodkiem zaradczym są smaczki rzucone na tylne siedzenie ale na dluzszą trasę ta metoda sie nie nadaje...

    • Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Pies powinien być przypięty w aucie z wielu ważnych względów bezpieczeństwa. Ja wraz z moim psem Feniksem bardzo dużo podróżujemy ponieważ trenujemy Flyball i Frisbee. Nasze podróże najczęściej są bardzo długie i wielogodzinne, a co za tym idzie bezpieczeństwo psa w aucie aby w czasie podróży autostradami i innymi ruchliwymi drogami nic mu się nie stało bo różnie to bywa i najlepiej zapobiegać takim zdarzeniom. Takie szelki na pewno zadbały by o bezpieczeństwo podczas naszych podróży związanych z zawodami :)

    • Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Papaja jest dość chorym psem wiec nasze wycieczki dalsze bądź bliższe do weta są praktycznie raz w tygodniu. Ja kiedy zapinam pasy myśle o swoim bezpieczeństwie i chce tego samego dla swojego psiego dziecka. Liczy się tez dla mnie jej komfort wiec chętnie wypróbujemy szelki bo po prostu ona jest tego warta

    • Helena
      Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Mamba uwielbia podróże samochodem. Całe tylne siedzenie jest jej! Zwiedza patrząc przez okno lub śpi :) jest bardzo ciekawskim psiakiem dlatego szelki to obowiązek dla jej bezpieczeństwa

  • Pan Pies powinien być przypięty pasem bezpieczeństwa dlatego, aby podczas wypadku sam nie stał się niebezpieczeństwem dla swoich właścicieli i dla siebie samego. Nie przypięty Pan Pies nie ma szans na wyjście cało z wypadku jednocześnie stwarza też realne zagrożenie dla siedzących przed nim ludzi.

    • Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Dużo podróżujemy z nasza suczka. Mieszkamy w UK, często zwiedzamy kraj a dodatkowo 2 razy do roku przemierzamy Europę, gdy jedziemy do Polski, a psina nie odpuszcza nas na krok. Szelki to wygoda dla psa, to również brak stresu na rondach. Dla nas komfort psychiczny. Dobre szelki, mogą być jak dobry fotelik dla dziecka. Pozdrawiamy Ola i Czacza

    • Magdalena AW
      Reply Cancel Reply
    • październik 7, 2017

    Szelki to idealne wyjście. #piesekezilek uwielbia podróżować autem. Przypięcie szelkami gwarantuje mu nie tylko bezpieczeństwo, ale też możliwość obserwowania drogi. A uwielbia! Magdalena AW

    • Ewa Krentorz-Biela
      Reply Cancel Reply
    • październik 8, 2017

    Pan Pies powinien być przypięty w trakcie podróży dla własnego bezpieczeństwa. Bezpieczny pies, to szczęśliwy pies :D

    • Kaja
      Reply Cancel Reply
    • październik 8, 2017

    Dzięki szelkom Nasze pupile mogą być bezpieczne podczas podróży oraz sami sobie zapewniamy bezpieczeństwo, ponieważ gdy prowadzimy auto jesteśmy pewni, że pies nagle nam nie wejdzie na kolana lub pod nogi. Pies jest cały czas zabezpieczony podczas gwałtownego hamowania, czy nawet jakiegokolwiek wypadku. Szelki dla psa to sprzęt doskonały dla pupila jak i dla nas.

  • Każdego dnia podróżujemy z sunią. Na drodze zdarzają się najróżniejsze sytuacje, czasem śmieszne czasem niebezpieczne. Niestety pies, który nie jest przypięty pasami stwarza niebezpieczeństwo dla siebie jak i dla innych pasażerów... dlatego też za każdym razem kiedy jedzie z nami pies jest wpinany w pasy, jest to priorytetem. Wiele osób zapomina o tym co się dzieje z psem podczas wypadku, często psy przerażone uciekają z miejsca zdarzenia lub tracą życie.

    • Renata i Luna
      Reply Cancel Reply
    • październik 9, 2017

    Dla bezpieczeństwa psa i pasażerów - przy wypadku / gwałtownym hamowaniu pies wyleci przez przednią szybę i nie będzie co zbierać. Co równie ważne jeśli pies przy wypadku poleci na kierowcę lub pasażerów to przy większych prędkościach może spowodować uszkodzenia. I nie można też zapominać, że pies zawsze będzie się w samochodzie wiercić - nie przypięty pies rozprasza kierowcę, a może także łapą zmienić bieg w skrzyni lub wpakować się pod nogi kierowcy.

    • Kinga Grundaj
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Naszego Pana Psa (a mamy owczarka belgijskiego Malinoisa <3), dla jego bezpieczeństwa, i mojego spokoju, przewożę w wygodnych szelkach przypiętych pasem. Dodatkową ochroną dla Niego, ale i dla mnie, jest mata na siedzisko z tyłu, którą zawieszam na siedzeniach pasażerów przód-tył. On ma wtedy spokój (nie rozprasza go droga i auta przed/za nami) a i ja jestem spokojna, że nawet w razie wielkiego W pies nie poleci na szybę, a po prostu delikatnie odbije się od foteli (pasy ;)) i wróci na miejsce. A że psiak chętnie wskakuje do auta i tam śpi.. To wszyscy zadowoleni :)

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • październik 16, 2017

      Brawo Wy! Jesteście przykładowymi członkami gangu „dog in travel”

  • Pies musi mieć szelki i być przypięty do w pięciu do pasa. Nasze mają nie dobre szelki, niestety.

    • Natalia Czekaj (BANAN)
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Szelki powinny być bezwzględnie przyczepione do pasów samochodowych. Przy np. gwałtownym hamowaniu pies jest wtedy odpowiednio zamortyzowany.

    • Karolina Brzostowska
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Mój Pan Pies jest psem średnio - dużym. Przez wzgląd na niego zmieniliśmy rodzinnie auto na "wieksze" . Bardzo lubi z nami podróżować w bagażniku. Jednak chciałabym uniknąć klatki dlatego myślę , że równie bezpiecznie byłoby Go przewozić w szelkach wpietych w "klik" od pasów pasażerskich. Psy tych gabarytów można przewozić leżącego w poprzek na tylnej kanapie. W bagażniku również posiadam odpowiedni klips do którego mogłabym takie specjalne szelmi wpiąć bezpiecznie mojego PSIjaciela przewozić.

    • Joanna Włodarczyk
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Nasz cudowny Rico podróżuje. Dużym bagażniku combi na długie trasy torb/walizki są na tylnych siedzeniach dla bezpieczeństwa. Jest przypiety na szelkach lub sledch. Są to najbezpieczniejsze posoby

    • Zuza Neczyńska
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Pan Pies w aucie jeździ profesjonalnie zabezpieczony! To nie są lata 90., żeby Pan Pies chodził po całym samochodzie, leżał na półce bagażnika czy rozwalał się na kolanach pasażera. Teraz mamy w czym wybierać, żeby Pan Pies miał zapewniony taki poziom bezpieczeństwa jak my sami - smycze do auta, porządne szelki. Przeżyć wypadek samochodowy to wystarczający stres dla kierowcy, nie dokładajmy sobie zmartwień tym, że Pan Pies niepotrzebnie ucierpiał w wypadku z powodu niezabezpieczenia go w aucie albo co gorsza, nieprzypięty lub niewłaściwie przypięty uciekł w panice w siną dal. Wypadki chodzą po ludziach i psach, nie wyobrażam sobie, żeby moim psom miała stać się krzywda wynikająca z mojego zaniedbania. Panowie Psy i Panie Psice - noście porządne szelki w aucie!

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • październik 16, 2017

      Tak jest! Hau! :)

    • Emilia Czyżykowska
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Nasz mały niedźwiadek aktualnie jeździ w bagażniku, ale jest jej bardzo smutno kiedy nie może być blisko nas, dlatego coraz częściej jeździ na tylnych siedzeniach przypięta szelkami oraz smyczą samochodową, i oczywiście zabezpieczona matą samochodową. Holly 5 razy w tygodniu jeździ samochodem, a w weekendy robimy 200km, jeżdżąc do rodziny i aby pies mógł pobiegać po łąkach. Dlatego też chcemy ją dobrze zabezpieczyć.

    • Paula Mieczkowska
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Jednym z bezpiecznych sposobów na przewożenie psiaka w aucie są specjalne, odpowiednio skonstruowane szelki samochodowe wraz z krótką smyczą samochodową wpinaną na klick w zatrzask pasa bezpieczeństwa, by zwierzak podczas gwałtownego hamowania pozostał na swoim miejscu. W ten właśnie sposób podróżuje nasza Trufla. Dodatkowo zabezpieczamy sunię matą samochodową, ma też dostęp do swojego turystycznego poidełka, a co 3h robimy przerwy na rozprostowanie łapek. Nasza sunia kocha podróże!

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • październik 16, 2017

      Brawo Wy! Jesteście przykładowymi członkami gangu "dog in travel" ;)

    • Michalina
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Niki podróżuje z nami wszędzie - już dwukrotnie była z nami nad morzem, wielokrotnie w górach.Jej bezpieczeństwo jest najważniejsze dlatego jedzie w bagażniku oddzielona kratką od foteli. Niby bezpiecznie, niby wygodnie, jednak szelki to jest to co spełni wszystkie moje oczekiwania. Obecnie planujemy kilka wyjazdów do Szklarskiej Poręby (odwiedziny u rodziny) oraz grudniowy wyjazd nad morze.

    • Emilia Czyżykowska
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    A jak zabezpieczyć psa w trakcie podróży ? Na pewno są nad potrzebne do tego dobrego rodzaju szelki i smycz samochodową, aby w razie niebezpieczeństwa psu nic się nie stało. Pozdrawiamy wraz z Holly i z niecierpliwością czekamy na wyniki konkursu. ☺ Fcb : Emilia Czyżykowska

  • Panna Czacza w typie amstaffa w rozmiarze L (25kg i tyjemy na zimę) chętna do podjęcia wyzwania testowania Paso-szelków. Za 2 tygodnie jedzie na rajd Wielkiej Brytanii. Podróż musi być bezpieczna. Czaczełka podróżuje sporo i różnych rzeczy próbowała: kratki samochodowej, pasów, a nawet poduchy wypełnionej steropianowymi kulkami, bo wygoda i bezpieczeństwo psa przedewssystkim. Chętnie sprobujemy paso- szelkow, dla porównania, dla bezpieczeństwa, dla psiego dobrego samopoczucia.

    • Artur Hejka Ła
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Ulubiona pozycja mojej psicy podczas jazdy to zwiniecie się w kłębek. Z samochodu wychodzi zawsze na komendę. Jednakże zdaje sobie sprawę, że kiedyś może być ten pierwszy raz i psiak wystrzeli z samochodu zaraz po otwarciu drzwi. Nie wspomnę o wypadkach, kiedy zagrożone jest życie mojej psicy oraz jej bezwładne przemieszczenie się w samochodzie może stanowić zagrożenie dla innych podróżujących. A Hejka tak kocha podróże więc profesjonalne szelki były by cudowne. FB: Artur Hejka Ła

    • Sonia Barańska
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Należy przypiąć psa do tego wejścia, w które wpina się pasy. Pasek, którym psa przypinamy nie może być zbyt długi, żeby w przypadku ostrego hamowania nie uderzył w przedni fotel.

    • Malgo Kijak
      Reply Cancel Reply
    • październik 13, 2017

    Nawet jeśli pies jest idealnym podróżnikiem (jak Bifur), nie broi w aucie i nie urządza sobie psich wędrówek dekoncentrujących kierowcę, odpowiednie przypięcie psa podczas jazdy jest konieczne.Zasady są proste. 1) Mata mocowana do zagłówków kanapy tylnej i foteli przednich chroni nie tylko tapicerkę przed brudem, ale przede wszystkim zabezpiecza psa przed upadkiem na podłogę już przy ostrzejszych zakrętach. 2) W macie są otwory umożliwiające wpięcie smyczy do zaczepu pasów bezpieczeństwa albo do iso fixa (karabinkiem). 3) Smycz samochodowa (krótka - na wędrówki przyjdzie pora po opuszczeniu auta) za pomocą karabinka (koniecznie atestowanego) wpięta do trzypunktowych szelek. Nigdy przenigdy za obrożę. 4) Szelki dobrze dopasowane (żadnych luzów, na wypadek gdyby sprytny Pan Pies zechciał je kilkoma wprawnymi ruchami opuścić), miękkie, bo nie o otarcia i dyskomfort psi nam chodzi, z mocnym zapięciem, by w razie szarpnięcia samoistnie się nie odpięły. 4) W szelkach zadowolony Pan Pies. Komfortowo i bezpiecznie zwiedzający świat.

    • Kamila Kampa
      Reply Cancel Reply
    • październik 14, 2017

    Bardzo przydatny artykuł, otworzył nam oczy ile zagrożeń fundujemy naszej 30kg miłości i sobie podczas wspólnej jazdy samochodem. Czas rozejrzeć się za dobrymi, miękkimi szelkamu i smyczką. Aż wstyd się przyznać jak podróżował dotychczas. Dzięki dog in travel !

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • październik 16, 2017

      Cieszymy się, jeśli dzięki nam chociaż jeden Pan Pies będzie bezpieczniejszy ;)

    • Majka
      Reply Cancel Reply
    • październik 14, 2017

    Granda ma smycz z przypięciem do pasa oraz szelki :) szerokości!

    • Weronika Binek
      Reply Cancel Reply
    • październik 14, 2017

    Bezpieczna podróż z psem? Sticz uwielbia podróże, na szczęście! Podróżujemy w ciągu tygodnia kilka razy I w długie trasy 1200km kilka razy w roku. Sticz uwielbia jazde siedząc byle gdzie- na ogół w bagażniku jest w szelkach I wpięty w pas bezieczeństwa, a do tego zabezpieczony siatką odgradzającą bagażnik od tylnej kanapy- uważam, że to zwiększa bezpieczeństwo w razie wypadku- nie przeleci do przodu, więc nie zrobi krzywdy pasażerom I zminimalizuje szkody Pana Psa! Na treningi jeździmy raz w tygodniu z matą na tylnym siedzeniu, ktora jak piszecie wyżej, sięga aż po zagłówki przednich siedzeń, wtedy też Sticz jest wpięty w pas bezpieczeństwa ale żeby to rozwiązanie było bezpieczne pas nie może być zbyt długi, bo zdarzyło się, że próbowal pokonać tą przeszkodę, bądź wciskał nos w bok twarzy kierowcy I rozdawał buziaki, co skutecznie rozprasza. Bezpieczeństwo przede wszystkim, należy też wziąć pod uwagę swoje bezpieczeństwo- w razie gwałtownego hamowania, bądź wypadku, pies może być w takim szoku, że gdy na siłę będziemy go ściskać na kolanach- może ugryźć lub podrapać.

    • Joanna
      Reply Cancel Reply
    • marzec 22, 2020

    z jakiego sklepy pochodzą te szelki z ostatniego zdjęcia?

Leave a Reply

Your email address will not be published Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Miejsce Przyjazne Psom
designed by Link Master