Switch Language

Dlaczego hotele nie akceptują psów?

Dlaczego hotele nie akceptują psów?

by Rizo Black, 22 marca 2017

Dlaczego niektóre hotele nie akceptują psów? – ŚLEDZTWO Doga.

„Psiarz psiarzowi dołki kopie…”  😱🐕 …czyli rzecz o ODPOWIEDZIALNYM PODRÓŻOWANIU Z PSEM

Na jednym z psich portali przeczytaliśmy zdanie, że „największym wrogiem psiarza jest drugi psiarz”… Chodziło o kwestię hejtów i pouczania się w necie np. w kwestiach wychowania, ale też o wzajemne relacje na spacerach. Podobno na porządku dziennym są „kłótnie na spacerach o niezapiętego na smycz psa, niezebraną kupę, czy zbyt „agresywną” zabawę”.


Na szczęście, my problemów z kłóceniem się nie mieliśmy. Jedynie BAAARDZO nas wkurza niezbieranie kup. Kilka razy zdarzyło się już, że wchodząc na trawnik, żeby zebrać „brykiecik” Pana Psa wdepnęliśmy w czyjś inny…

Ale… w naszych działaniach zauważyliśmy inny PROBLEM, który SZKODZI innym psiarzom:
Ze względu na charakter portalu Dog In Travel, mamy częsty kontakt z hotelarzami, czyli właścicielami hoteli, pensjonatów czy apartamentów. Zdecydowanie większość obiektów, OTWIERA SIĘ NA GOŚCI PSAMI i chce dołączyć do naszej MAPY, ale zaniepokoiło nas pewne ZJAWISKO (na szczęście nie jest częste, ale jednak się zdarza). Otóż chodzi o „ODPSIJAŹNIANIE SIĘ” hoteli czy pensjonatów. O co chodzi? Otóż, hotel/pensjonat, który znamy z podróży, lub Wy zgłaszacie, że byliście i był „psijazny” odpowiada, że owszem, KIEDYŚ BYŁ psijazny, ale TERAZ JUŻ NIE JEST… Dlaczego?


POWÓD „odpsiajaźniania się” stanowią nieodpowiedzialni psiarze, którzy robią „krecią robotę” innym psiarzom…
Ale że jak? W tej kwestii porozmawialiśmy z właścicielami takich „odpsijaźnionych” obiektów, by DOJŚĆ DO SEDNA SPRAWY. Oto wyniki naszego małego „śledztwa”, czyli „grzechy główne psiodróżnych”, czyli ANTY-zachowania, które skutecznie powodują, że obiekty zamykają się na psy:

Anty-zachowanie nr 1: 😱

„Przyjechała pani z dwoma psami. Psy spały na podłodze, na KOCU ściągniętym Z ŁÓŻKA. Po ich wizycie koc nadawał się do wyrzucenia, bo pomimo prania, nie udało się usunąć z niego dużej ilości sierści.”

Anty-zachowanie nr 2: 😱

„W ostatnie Święta byli państwo z dwoma psami. Psy z brudnymi łapami skakały po wszystkich łóżkach, na których niestety leżała POŚCIEL. Odciski błotnistych łap nie zeszły pomimo kilku prań. Pościel do wyrzucenia…”

Anty-zachowanie nr 3: 😱

„Przyjechała kiedyś pani z kotem. Dopiero po jej wyjeździe stwierdziliśmy, że kot zsikał się na MATERAC. Wiadomo jak pachnie koci mocz… Materac musieliśmy wyrzucić i kupić nowy, a jest to wydatek rzędu kilkuset złotych…”

Anty-zachowanie nr 4: 😱

„Była rodzina z dzieckiem, która nieraz sobie wychodziła ZOSTAWIAJĄC PSA SAMEGO w domku. Pies nieprzyzwyczajony do obcego miejsca, chciał się wydostać i drapał w drzwi. Te okropnie podrapane drzwi do teraz przypominają nam o nich.”

Anty-zachowanie nr 5: 😱

„Zawsze prosimy właścicieli psów o wyprowadzanie ich POZA TEREN ośrodka, ponieważ niejednokrotnie przebywają na nim także rodziny z dziećmi. Kiedyś znaleźliśmy kilka kup w piaskownicy (!) i ze względów epidemiologicznych musieliśmy wymienić cały piach. Zresztą ODCHODY znajdowaliśmy też na całym terenie w różnych zakamarkach ogrodu…”

Anty-zachowanie nr 6: 😱

Informacja od AGROTURYSTYKI: „Nasze zwierzęta (kozy, owieczki, itp.) narażone były na ogromny stres, bo GONIŁY JE PSY, które nie reagowały na polecenia właścicieli. Często właściciele gwarantują, że pies jest ułożony, a potem nie ma nad nim kontroli.”

Anty-zachowanie nr 7: 😱

„W naszym obiekcie jest tzw. POMIESZCZENIE WSPÓLNE z kominkiem i sofą. Mieliśmy przypadek, że gość chciał sobie usiąść na sofie, a tam WYLEGUJE SIĘ PIES… a właściciel nie reaguje…”

Kochani ❤️🐕 aż się scyzoryk w kieszeni otwiera! Przecież to OD NAS ZALEŻY, czy będziemy mile widziani z Panem Psem i czy będziemy mogli swobodnie podróżować. Czytając powyższe zwierzenia właścicieli obiektów, nie ma co się dziwić, że mają dosyć „psiarzy” i zamykają drzwi swoich pokojów dla psów… Wiemy, że większość z Was którzy to czytacie, jest świadomymi Psiodzicami i z pewnością też Was krew zalewa jak to czytacie. Może PODEŚLIJCIE ten artykuł swoim mniej odpowiedzialnym ZNAJOMYM…?
Poniżej kilka PORAD, jak nie zostawić po sobie złego wrażenia:

  1. PRIMO!!! Zawsze SPRZĄTAJ po Panu Psie, nieważne, czy ktoś patrzy, czy nie / czy jest noc, czy dzień / czy jest to kupa mała, czy duża 🐕🐾🐾
  2. Jeśli Pan Pies ma BRUDNE ŁAPY, nie pozwalaj mu wskakiwać na łóżko (w domu przecież też nie wskakuje zabłocony). To, że pościel nie jest nasza, nie znaczy, że można zniszczyć. Z czystymi łapami… cóż – to zupełnie inna kwestia 😉 🐾🐾
  3. Zabierajmy w podróż POSŁANIE dla Pana Psa. Po pierwsze: lepiej będzie się czuł ze swoimi zapachami, po drugie: nie „zasierścimy” własności hotelu (niektóre miejsca na naszej MAPIE oferują już nawet kocyki / posłania dla Pana Psa).
    Druga sprawa: przed wyjazdem należy WYKĄPAĆ i WYCZESAĆ Pana Psa, żeby nie „zasmrodzić” pokoju (i zostawić mniej sierści) 🐕

4. Absolutnie nie pozwalać na SIKANIE (na materac, wykładzinę czy meble), a jeżeli już się zdarzy, że Pan Pies „oznaczy nowy teren”, to natychmiast porządnie POSPRZĄTAJMY 😱🐕 

5. Starajmy się NIE ZOSTAWIAĆ Pana Psa samego w pokoju / domku, bo w nowym miejscu może się bać i ze stresu chcieć się wydostać, co może skończyć się tragicznie dla drzwi… (Jeśli jednak już musimy wyjść na chwilę bez Pana Psa, zabezpieczmy drzwi, np. zastawiając je krzesłem, lub rozwieszając jakiś koc/ręcznik na drzwi ku ochronie).

6. KONTROLUJMY Pana Psa i nie puszczajmy go „samopas”, bo nigdy nie wiemy co go zainteresuje i gdzie pobiegnie. Może to będzie małe dziecko, może kura, a może…? Opcji i niebezpieczeństw jest wiele. My w obcym terenie ZAWSZE mamy Pana Psa na smyczy (ale długiej).

7. Jeśli są pomieszczenia OGÓLNODOSTĘPNE (lobby / izby kominkowe, itp.) pamiętajmy, by Pan Pies był cały czas PRZY NAS, bo nie każdy musi psy lubić i być narażony np. na oblizanie…

 

Kochani ❤️ nieśmy zatem w świat PSIULTURĘ przez duże P, aby coraz więcej drzwi się przed nami otwierało! ❤️🐕🐾🐾 Miłych PSIOdróży! 😎

Autor: Magda Pieczatowska-Mysiak
(kynoterapeuta, szkoleniowiec psów, zoopsycholog)

 

Podróże z psem / Miejsca przyjazne psom 😉

23 Komentarzy


    • Anonim
      Reply Cancel Reply
    • Luty 23, 2017

    Zawsze zabieramy klatkę dla psa. I część problemów zostaje przez to rozwiązane.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 24, 2017

      Tak, ale pod warunkiem, że pies jest przyzwyczajony do klatki. Inaczej będzie to dla niego podwójny stres.

    • Reply Cancel Reply
    • Luty 23, 2017

    Cóż, to dziwne problemy. Owszem zgadzam się z tym że takie straty mogą byč. Jednego nie rozumiem, a ludzie nie niszczą, a dzieci nie sikają do łóżka, nie mal ją kratkami po ścianach. Nie krzyczą. Przecież za zniszczenia w hotelu się płaci. Ponadto pokoje są sprzątane w trakcie pobytu i zniszczenia spostrzega się na bieżąco....

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 24, 2017

      Dzieci w społeczeństwie to 'tabu': im się wszystko wybacza, bo są dziećmi i nie wini się rodziców; niestety od psów wymaga się 'myślenia' i surowo ocenia się właścicieli.

    • Anonim
      Reply Cancel Reply
    • Luty 24, 2017

    W Rabce mamy zaprzyjaźniony pensjonat. Tam jeździmy z dwoma psami i jest super. Ostatnio właścicielka opowiadała nam, że miała gości z psem, który całe dnie zostawal sam w pokoju. Wył, szczekal i musiała drzwi wymienić.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 24, 2017

      No właśnie...to straszne, jeśli zabiera się psa w obce miejsce i zamyka samego w pokoju... A zdradzicie to miejsce w Rabce?

    • Aneta
      Reply Cancel Reply
    • Luty 24, 2017

    Wszystko prawda racja etc, ale co to za błoto, że się sprać nie dało?! No ej, to kiepski argument. Z krwi i wina wywabiają bez problemu w pralniach a błotko nie puściło, serio?

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 24, 2017

      Niestety, jak ludzie zniszczą to jakoś mniej robi się z tego problem...

    • Monika
      Reply Cancel Reply
    • Luty 24, 2017

    Ja zabieram zawsze 2 koce, które kładę na łóżku i dopiero pozwalam położyć się psu, podkładkę pod miskę, szmatką do starcia ew. rozchlapanej wody, osobna do łap i papierowe ręczniki. A taksówkarze dębieją, gdy psu w taksówce rozkładam specjalną matę dla Pana Psa i zapinam szelki w pasy. Ale mnie i Panu Psu z tym dobrze

    • Ewa
      Reply Cancel Reply
    • Luty 27, 2017

    Po pierwsze wcale nie tak łatwo znaleźć miejsce noclegowe, które przyjmuje psy, a właściwie nie ma takich co przyjmują chętnie. To moja subiektywna ocena wynikająca z doświadczeń. Sprzątnąć kupkę psa to obowiązek i większość psiarzy go wypełnia. Nie pojmuje jak można zabrać ze sobą psa na wakacje i zamykać w pokoju hotelowym - choć wierzę, że takie rzeczy mają miejsce. Ale trudno wymagać aby pies, który sypia w domu w łóżku na wyjeździe tego nie robił, można zabrać swoją pościel, ale tak naprawdę po wyjeździe właściciel hotelu może wyrzucić brudną i włochatą i kupić nową, w końcu za pobyt psa płaci się niemałe pieniądze, od 5 zł za dobę, w hotelach nawet 100 zł.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 27, 2017

      Ewo, dla nas też jest to niepojęte, jaj można nie sprzątać po psie na terenie lub zostawiać psa w obcym miejscu. Co do pościeli: wiadomo, że czysty pies, który śpi z nami w łóżku w domu będzie spał też w hotelu i to nie jest problem. Problem pojawia się, gdy jest zabłocona pościel. Tak samo jak nie wyobrażam sobie zniszczyć pościeli np.oblewająć ją kawą, tak samo nie wpuszczamy na pościel brudnego psa. Zasady w domu = zasady w hotelu.

    • Gnomes
      Reply Cancel Reply
    • Luty 28, 2017

    Hej, Może dorzucę swoje 5 groszy z perspektywy pensjonatu, a także jako miłośnik czworonogów, bo bardzo podoba mi się ten apel, ale niektóre komentarze są bardzo nieprzemyślane. W artykule zmieniłbym tylko punkt dotyczący sprzątania. Super jak ktoś chce zamieść/zamiecie podłogę w korytarzu. Ale wszelkie mycie, wycieranie, czyszczenie, a już zwłaszcza pranie materaca z przykładu wyżej, to już robota dla gospodarzy. Sprzątający gość to przeważnie większy problem niż sam powód sprzątania ;). Grunt, żeby jak najszybciej dać znać, że coś się stało. Zdumiewają mnie jednak niektóre komentarze. Dają one świadectwo dokładnie tego, w co celuje artykuł. Mimo tego, że przedstawione jest czarno na białym dlaczego hotele nas nie chcą, próbujecie udawadniać że to jakieś wymysły. Hotel to jest przedsiębiorstwo, nikt takiego przybytku nie prowadzi dla zabawy. Czy komuś chce się wierzyć w to, że po ich wizycie pościel musiała zostać dokupiona, czy nie. Albo czy ktoś uważa, że nic sie nie stało jak gość nic nie mówi i okazuje się, że trzeba wymienić drzwi, czy nie. Dopóki hotel ma do wyboru narażanie się na, dość duże w tej chwili, ryzyko dodatkowych kosztów, albo nie przyjmowanie zwierząt - to wybierze to drugie. Zwłaszcza, w przypadku miejsc, gdzie gości nie brakuje. Wystarczy jedna taka nieprzyjemna wizyta i pozostaje niezatarte wrażenie. A co do absurdalnego przyrównywania psów do ludzi - dzieci, czy dorosłych. Dzieci od początku uczy się otaczającego je świata, małe dziecko jest pod opieką rodziców 24/7. Te większe spuszczane są z oka tylko dlatego, że rodzic ma zaufanie, że poradzi ono sobie samo i nie zrobi ono krzywdy ani sobie, ani innym. Natomiast bardzo dużo właścicieli poświęca tak zatrważająco mało czasu swoim czworonogom, że aż skóra cierpnie. Zwłaszcza, że każdy z nas słyszał, że mentalne możliwości dorosłego psa to poziom dwu-, trzy- latka. Pies może nauczyć się wielu rzeczy, ale nie zrobi tego sam. Ponadto, nigdy nie zrozumie pojęć abstrakcyjnych, a do tego ma ostre zęby i mocne pazury. Stąd według mnie wynika większość "psich" problemów, czy to w hotelu, czy w domu. Na szczęście są jednak ludzie wspaniale zajmujący się swoimi czworonożnymi przyjaciółmi i miejmy nadzieję, że będzie ich tylko więcej :) Z merdającym pozdrowieniem Łapa!

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Luty 28, 2017

      Dzięki za cenny komentarz.

    • Midia
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 28, 2017

    Ja polecam z całego serca... prześcieradła na gumce :) W podróż biorę dwa, można ew. kanapę czy łóżko w pokoju przykryć bez ryzyka, że się podwiną i pies jednak wybrudzi materiał. No i wiadomo - ręczniki, żeby psiaka porządnie wytrzeć w razie gorszej pogody. Przydaje mi się też taki koc piknikowy, srebrny z jednej strony. Jest duży, wygodnie pakowany (w kostkę z rączką) i także nadaje się do przykrycia mebli. W aucie też mam dwie paki grubych ręczników papierowych. Przydają się do wszystkiego: przetarcia łapek czy brzuszka, jeśli zapomnimy ręcznika. Wytarcia wylanej z miski wody. Zebrania psiej kupy, jeżeli zgubimy woreczki. I tak dalej, i tak dalej :)

    • Robert
      Reply Cancel Reply
    • Październik 28, 2017

    Jak dla mnie nie wyobrażam sobie by w hotelu czy pensjonacie w którym przebywam na urlopie były psy lub bym musiał spać w pokoju w którym był pies lub kot. Właściciele psów powoli chcą psa brać wszędzie a niestety nie wszyscy psy akceptuja w swoim otoczeniu. A plaże, płace zabaw dla dzieci restauracje itp są najmniej odpowiednim miejscem dla psów. Żyjemy z rodziną w Niemczech i nikt nie ma nawet mowy, by pies wszedł do sklepu, czy na plac zabaw, boisko albo na teren szkoły a nie daj Boże bez zgody mieszkańców sprowadzić psa do bloku. Także ograniczenia dla psów być muszą, to jest tylko zwierzę.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Październik 29, 2017

      Przykro, że przy całej wiedzy naukowej dot. zwierząt, dowodach na ich inteligencję, emocje, zdolność odczuwania są jeszcze ludzie, którzy piszą "pies to tylko zwierzę". Panie Robercie, psy dla wielu osób są bliskimi istotami, niemal członkami rodziny (zreszta już niedługo być może uzyskają taki status we Włoszech), potwierdzono, że ich inteligencja jest na poziomie 3-letniego dziecka... dlaczego więc osoby posiadające psa i traktujące go jako część rodziny miałyby być dyskryminowane? Poza tym, czy zdaje Pan sobie sprawę, że postawa jaką Pan prezentuje jest przyczyną porzucania psów, znęcania się nad zwierzętami i innych krzywd, jakich doznają zwierzęta? Co do hoteli: musimy Pana zmartwić, a może nawet obrzydzić hotele, gdyż proszę mi wierzyć, że pies to nie jest najgorsza rzecz po jakiej śpi Pan w hotelu... słyszeliśmy niejedną opowieść, co zostawiają w łóżku goście lub ich dzieci. Poza tym, w każdym hotelu o odpowiednim standardzie, pokój po pobycie psa jest dezynfekowany specjalnymi środkami antyalergicznymi.

    • Robert
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 2, 2017

    Dla mnie pies jest psem zna swoje miejsce i tego się trzymajmy, mieszkam w Niemczech w bloku gdzie nie można mieć psów i jest cisza i spokój, gdyż na psa musi się zgodzić każdy mieszkaniec. Na wakacje szukam zawsze hotelu bez zwierząt. nie mam nic przeciwko psom jeśli są ułożone jest po nich sprzątana kupa właściciel panuje nad nim na tyle ile się da (z książek fachowych wynika że w 80%)itp. Ale takich osób odpowiedzialnych jest promil reszta psuje wizerunek właścicieli psów. W Polsce po prostu pies i blok to wieczne problemy, bo ludzie nieodpowiedni maja psa i osiem godzin ich nie ma i pies wyje szczeka cały dzień. Nie zgodzę się z porównaniem psa do dziecka po pierwsze dziecko jest człowiekiem a pies tylko psem, i póki co nie ma przesłanek by ewoluował, a jeśli ktoś uważa psa za człowieka to z całym szacunkiem nie umiem tego pojąć.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Listopad 3, 2017

      Panie Robercie, zgadzamy się w pełni, że nieodpowiedzialni i niewyedukowani właściciele psują wizerunek opiekunów psów i jednocześnie krzywdzą psy. Chociażby tym, o czym Pan pisze, czyli pozostawiając psa na cały dzień samego w domu... Ale proszę zauważyć, że Pana argumentacja się zapętla i mamy błędne koło: wg. Pana pies nie powinien być za długo sam w domu, bo szczeka, ale jednocześnie nie godzi się Pan na obecność psa w przestrzeni publicznej...to co? Człowiek posiadający psa jest skazany na siedzenie z nim w domu i traktowanie wśród ludzi jak trędowaty? Przecież zsocjalizowany, 'domowy 'pies nie jest żadnym zagrożeniem dla innych ludzi. My w ramach naszej kampanii walczymy o DOSTĘPNOŚĆ miejsc publicznych dla psów, właśnie po to, aby nie musiały pozostawać w czterech ścianach, tylko towarzyszyć swojemu człowiekowi (odosobnienie dla tak społecznego stworzenia, jakim jest pies to męka), jednak z drugiej strony jest Pan przeciwny udostępnianiu przestrzeni publicznej... To gdzie jest złoty środek?

    • Marek Mendel
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 27, 2018

    Z punktu widzenia kierownika hotelu sprawa wygląda inaczej, bo to ostatecznie na mnie skupiają się uwagi gości za ewentualne uwagi i niedogodności związane ze zwierzętami. W naszym hotelu od 2014 nie przyjmujemy gości ze zwierzętami na prośbę naszych gości którzy cenią sobie ciszę i spokój. Po nie miłych doświadczeniach związanych z psami wraz z dyrekcja podjęliśmy decyzję o takim wyborze. I proszę się nie dziwić, że coraz częściej takie decyzje będą zapadac, bo nikt nie chce tracić zysków i ponosić strat przez zwierzęta.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Maj 15, 2018

      Panie Marku, dziękujemy za komentarz - cenimy sobie spojrzenie "drugiej strony". Przykro nam, że jako hotel mieli Państwo niemiłe doświadczenia z gośćmi z psami. Szkoda, że nieodpowiedzialni opiekunowie psów psują wizerunek tym, którzy dbają o swoje psy, przestrzeń oraz ludzi wokół. Wiadomo, że aby podróżować z psem musi być on odpowiednio wychowany i zsocjalizowany, a nie "dziki", natomiast opiekunowie psa powinni być odpowiedzialni i dbać o to, by nie wyrządził szkód. Jednak, zapewne przyzna mi Pan rację, podobnie jest z DZIEĆMI: są takie, które będą wrzeszczeć w hotelowej restauracji, potłuką szklanki i zniszczą hotelowy pokój, bo rodzice mają to w nosie oraz takie, których nawet się nie zauważy a w pokoju nie pozostanie ślad. Jak to się mówi, są ludzie i ludziska.

    • marisa
      Reply Cancel Reply
    • Lipiec 8, 2018

    Od paru lat prowadzimy agroturystykę,akceptowaliśmy psy,nie pobieraliśmy opłat,prosiliśmy tylko o to,żeby właściciel sprzątał kupy po psie oraz , żeby pies w przestrzeni ogólnodostępnej był zawsze na smyczy i z właścicielem.Jednak wczoraj podjęliśmy decyzję,że nie będziemy więcej przyjmować psów.Pies gości,amstaff,wpadł do kurnika i sobie tam poszalał,dwie kury uduszone-reakcja właściciela:''Oj,sorry,odkupię wam kury''....Przed przyjazdem gości wyraźnie powiedziałam,jakie są warunki przebywania z psem,po przyjeździe powiedziałam to jeszcze raz ,ale pies sobie chodził bez smyczy i bez właściciela,no i skończyło się tak jak się skończyło.Sprawa jest prosta:bezpieczeństwo.A jeśli to nie kury ,tylko dzieci?Mamy trójkę swoich dzieci,najmłodsza psów się boi,a te hasła ''nie bój się on jest miły itd itp'' No ludzie!Ja jestem dorosła i psów się nie boję,ale jak goście przyjechali i ten amstaff rzucił się na mnie z radosnym przywitaniem,no to,powiem szczerze,przestraszyłam się:ja nie znam tego psa,nie wiem co mu po głowie chodzi.Wiem,psiarze nie cierpią określenia '' to jest zwierze'', ale to JEST zwierze!I owszem,z punktu widzenia hotelarza,powiem,że dzieci potrafią więcej szkód i strat narobić niż pies,ale dzieci nie ugryzą(a jeśli nawet,to na pewno nie z takim skutkiem jak pies).Mam dość,że robi się ze mnie złego policjanta,muszę chodzić i po kilka razy dziennie zwracać uwagę ,żeby wzięli psa na smycz.Co by mi powiedział właściciel tego amstaffa,gdybym przejechała jego psa autem,a potem powiedziała''Sorry,odkupię ci''?Traktujesz swego psa jak dziecko?Weź za to dziecko odpowiedzialność!Przez ostatni rok mieliśmy bardzo dużo gości z psami-i, niestety ,dosłownie dwie osoby tych psów pilnowały,co się tyczy reszty przypadków:w najlepszym wypadku pies po prostu biegał wszędzie,a w najgorszym-udusił kury.Nie jestem źle nastawiona do psów,wkurzają mnie nieodpowiedzialni ludzie.Przykro mi,że przez takie osoby cierpią porządni właścicieli psów,ale ja ,niestety,muszę dbać o bezpieczeństwo swojej rodziny i gości.W pełni akceptuję i rozumiem istnienie miejsc z zakazem wstępu dla dzieci,i są takie miejsca z zakazem dla psów.Obserwuję taką zależność,że ludzie traktują swoje psy jak dzieci,a jednocześnie to takie fajne - puścić tego psa z łańcucha i nie interesować się czym on się przez cały dzień zajmuje,z dzieckiem tak nie da rady,prawda?Przepraszam za emocjonalny wpis,jest świeżo po wydarzeniach.I jeszcze raz-przykro mi,że psiarze przestrzegający zasad cierpią przez tych,co zasad nie przestrzegają,ale to już,chyba,jest kwestia do przepracowania w środowiskach psiarzy.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Lipiec 8, 2018

      Mariso, przykre to... jest dokładnie tak jak piszesz: przez TAKIE zachowanie i GŁUPOTĘ niefrasobliwych opiekunów cierpią porządni, odpowiedzialni psiarze... a tyle piszemy o ODPOWIEDZIALNOŚCI za psa... CO TO JEST ODPOWIEDZIALNOŚĆ? To: sprzątanie "po", pilnowanie / kontrolowanie psa co robi, zapewnienie mu zajęcia, pilnowanie aby nie robił szkód (np. aby ubłocony nie wchodził na tapicerkę)... Ale w tej kwestii jest jak z dziećmi: są rodzice ODPOWIEDZIALNI i NIEODPOWIEDZIALNI, którzy pozwalają dziecku na wszystko (czytaj: demolka w pokoju). P.S. A czy Wasz obiekt jest na naszej MAPIE?

        • Marisa
          Reply Cancel Reply
        • Lipiec 9, 2018

        Rizo Black,nie nie ma nas na mapie i,szczerze mówiąc,dzięki temu wpisowi dowiedziałam się ,że coś takiego istnieje.Fajna sprawa, na pewno ułatwia życie i podróżowanie właścicielom psów :) My na razie nie dołączymy,bo te ostatnie wydarzenia były dla mnie ostatnią kroplą i naprawdę mam dość powtarzania ''Proszę wziąć psa na smycz'' po kilka razy dziennie,ale z marnym skutkiem.Może kiedyś o tym pomyślimy,na razie- robimy sobie przerwę od gości z psami.Pozdrawiam :)

Leave a Reply

Your email address will not be published Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Miejsce Przyjazne Psom
designed by Link Master