Switch Language

Czy tabletki Bravecto są bezpieczne?

Czy tabletki Bravecto są bezpieczne?

by Rizo Black, 26 marca 2017

W sieci od jakiegoś czasu toczy się walka „psiarzy”: zwolenników i przeciwników antykleszczowych tabletek Bravecto. Powstają grupy wsparcia i petycje, aby USUNĄĆ tabletki antykleszczowe Bravecto ze sprzedaży.

Wszystko zaczęło się, gdy w czerwcu 2015 roku właściciel psa opublikował ostrzegawczy post o tym, że Bravecto zabiło jego psa i wtedy ruszyła lawina: inni właściciele też zaczęli donosić o skutkach ubocznych leku i ZGONACH PSÓW i od tamtej chwili KONTROWERSJE wkoło tego produktu nie milkną. W lutym 2017 sprawą zajęły się amerykańskie MEDIA, potem Australia, a teraz pojawiają się alerty w Holandii, Niemczech (TUTU), czy Szwecji TU i TU.
Jedni się boją, inni mówią że to ‚nagonka konkurencji’. O co chodzi?

MEDIA:

Niemcy:
Niemiecka telewizja RTL 29.03.2017 nadała niepokojący reportaż o Bravecto (widzieliśmy na YouTube cały program dwa dni po jego publikacji, jednak zadziwiająco szybko video zniknęło…). W programie wypowiadają się właściciele, którzy obwiniają tabletkę o ŚMIERĆ swojego psa, inni pokazują nagrania ATAKÓW padaczki po podaniu leku, a w niemieckiej grupie „Ist Bravecto sicher?” (Czy Bravecto jest bezpieczne?) jest już ponad 6000 osób i wszyscy PODAJĄ TE SAME OBJAWY: wszystkie przypominają ZATRUCIE… (OBEJRZYJ program RTL tu lub na YouTube)

Holandia
W Holandii
telewizja mówiła o tym w lutym 2017 –> tu PROGRAM

A w listopadzie 2017 Holendrzy protestowali żądając wycofania leku ze sprzedaży (więcej o tym piszemy TU)

Liczba skarg zgłaszanych do Europejskiej Agencji Leków nt. Bravecto (ale również Nexgard i Simparica) stale ROŚNIE, łącznie z WNIOSKIEM niemieckiej i szwedzkiej agencji leków o ponowne zweryfikowanie leku!

Niemiecka agencja rządowa BVL w lutym 2017r. opublikowała KOMUNIKAT (TU) do weterynarzy z apelem, aby informowali właścicieli psów o możliwych skutkach ubocznych tabletek na kleszcze.
Przekopaliśmy internet (bo nie chcemy podawać informacji typu ‚jedna pani drugiej pani’) i głównie na stronach anglojęzycznych znaleźliśmy dane, raporty, artykuły oraz nawet „śledztwo dziennikarskie” i… trochę miny nam zrzedły… 😨

Nie ulega wątpliwości, że Bravecto to silna tabletka, skoro jedna dawka podana psu krąży w krwiobiegu i może zabijać pchły i kleszcze, które napiją się ‚zatrutej’ krwi, przez 3 miesiące. Poza tym, żaden lek podawany doustnie nie jest obojętny dla organizmu i mniej lub bardziej obciąża wątrobę, nerki, trzustkę. Producent (gigant farmaceutyczny Merck/Intervet) twierdzi, że tabletka jest bezpieczna i skuteczna, ale liczba właścicieli psów, którzy mają inne zdanie gwałtownie rośnie.

W amerykańskich mediach opublikowano następujące oświadczenia właścicieli psów: „Jestem pewna, że Bravecto zabiło mojego psa” – powiedziała dziennikarzowi p. Donna White z Buckhead. „bo to jedyna rzecz, jaką zmieniłam w życiu mojego psa.” Pies pani White, JoJo, wymiotował zarówno po pierwszej jak i drugiej dawce Bravecto, ale nie przejęła się tym aż tak bardzo, bo w ulotce jest zapisane, że taki może być skutek uboczny. Jednak po podaniu leku trzeci raz, z psem trzeba było jechać do weterynarza na intensywną teriapię. Niestety JoJo nie udało się uratować…
Patti Mastric powiedziała dziennikarzowi Strickland, że jej pies Duncan, strasznie zareagował na pierwszą dawkę Bravecto, a po kilku godzinach jej drugi pies, Trey, dostał ataku po przyjęciu leku. (więcej wyznań właścicieli w artykule) i w FILMIE

Oczywiście przyczyną takich tragicznych przypadków może być wiele czynników:
być może lek został podany w niewłaściwej dawce, być może pies był osłabiony, być może miał niewydolność jakiegoś narządu, być może nie zrobiono mu odpowiednich badań przed podaniem leku (a to jest KONIECZNE!), być może…

ZGONY PSÓW

Amerykańska agencja leków (która dopuściła lek na rynek) odnotowała do tej pory 355 zgonów psów, a Europejska Agencja Leków 800 (dane liczbowe pochodzą ze śledztwa i artykułu amerykańskiego dziennikarza –> tu). Pamiętajmy jednak o tym, że są to TYLKO ZGŁOSZONE przypadki – a ile zgonów pozostało niezgłoszonych, bo np. „szkoda czasu”, lub zgonu psa nie powiązano z lekiem?

Jednak w liście do weterynarzy, Merck (producent leku) zaprzeczył i odniósł się do tych danych w ten sposób: “Nie ma dowodu, bo nie były wykonane sekcje zwłok…” (cyt.)

Wg danych rynkowych z końca 2016r sprzedaż Merck’a w sektorze leków weterynaryjnych wzrosła o 5% (do 865 mln dolarów), co w dużej mierze jest spowodowane linią Bravecto – bez wątpienia lek jest „lokomotywą” finansową dla firmy.

photo credit: TV Channel 2 (Atlanta)

PODZIEL SIĘ SWOIMI SPOSTRZEŻENIAMI
W sieci jest coraz więcej doniesień o SKUTKACH UBOCZNYCH zażywania Bravecto, reakcjach niepożądanych a nawet ZGONACH psów. Aby pomóc w komunikacji właścicielom psów i kotów, którzy mają złe doświadczenia z tą tabletką, stworzono nawet specjalne GRUPY na Facebooku:
– „Does Bravecto Kill Dogs?” w USA (Czy Bravecto zabija psy?) liczy ponad 30.000 osób
– w Niemczech „Ist Bravecto sicher?” – ponad 5.000 osób
– w Holandii Is Bravecto veilig?  – prawie 11.000 osób
– we Francji les dangers du bravecto? prawie 4.500 osób
– w Polsce „Bravecto… i co dalej?” – kilkaset osób
W grupach ludzie dzielą się swoimi doświadczeniami z Bravecto i jego efektami. Wszyscy twierdzą, że Bravecto zaszkodziło ich psu.
Powstała także PETYCJA o wycofanie leku z obrotu (podpisało ją ponad 10.000 osób).

Wiadomo, że mogą to być działania konkurencji, ale zaczęliśmy nasze mini „ŚLEDZTWO” i to, co znaleźliśmy na różnych stronach bardzo nas ZANIEPOKOIŁO:

Powinniśmy być świadomi, że:
1. Ten rodzaj leków (isoxazoliny) jest stosowany na psach stosunkowo niedawno, a dopiero od nieco ponad dwóch lat (od 2014) Bravecto jest dopuszczone do sprzedaży w Europie (raport dopuszczenia przez EMA str.3), więc nie ma jeszcze danych dotyczących długofalowych skutków podawania leku dla zdrowia psa;

2. Nie ma ‚sztywnych’ dowodów na to, że zgłoszone przez właścicieli zgony psów były skutkiem leku, bo nie były robione sekcje zwłok zmarłych psów. Lekarz weterynarii, która zaangażowała się w tę akcję, przeczytała wiele raportów z sekcji zwłok, rozmawiała z patologami, którzy sporządzili te raporty, z weterynaryjnymi farmaceutami oraz toksykologami, ale żaden z nich nie badał przyczyny zgonu psa pod kątem tego leku… dlatego na razie nic nie można udowodnić.

3. producent Bravecto nie pozwolił ujawnić wyników trzech badań toksykologicznych i, gdy Europejska Agencja Leków chciała je upublicznić, wniósł sprawę do sądu (!!!) . Dokopaliśmy się do wyroku sądu o zakazie publikowania wyników tych badań z 17 marca tego roku (pełny tekst TU)

4. tabletki te można stosować tylko u 100% zdrowych psów (bez problemów z nerkami,trzustką i wątrobą). Weterynarz przed podaniem powinien o tym poinformować i zrobić psu wszystkie badania + trzeba je powtórzyć po paru miesiącach przyjmowania tabletek, żeby sprawdzić czy nic się nie dzieje.

5. Tak jak inne leki, tabletki te obciążają organizm psa i mogą przyspieszać postęp chorób, które zaczynają się rozwijać w organizmie psa.

Photo credit: Bigstock

JAKIE SĄ DANE?
W swoich badaniach, które Merck złożył do agencji by zatwierdzić lek, wykazuje, że w grupie badanych psów nie było poważnych skutków ubocznych. Jedynie rozwolnienia, brak apetytu, swędzenie, dwa ataki padaczkowe. Jednak zawsze w takich badaniach niepokojące jest to, że robi je sam producent…

Na dokumencie podsumowującym dopuszczenie leku przez EMA czytamy ostrzeżenie dla ludzi, że lek jest szkodliwy, jeśli się go połknie  (str. 2)

(Pełen raport z dopuszczenia leku TU)

JAKIE SĄ EFEKTY UBOCZNE?

Poniżej dane z Center for Veterinary Medicine (CVM), które prowadzi bazę danych CVM ADE, gdzie weterynarze i właściciele zwierząt mogą zgłaszać skutki uboczne i niepokojące przypadki.
W 2014 Dr Carney złożyła wniosek, aby otrzymać raporty z bazy ADE dot. Bravecto i NexGard.
W listopadzie 2015 otrzymała pierwsze raporty: „Oba raporty zawierają informacje za okres 01/01/2013 – 06/17/2015. W tym okresie otrzymano w sumie 5,087 doniesień o subst. afoxolaner (Nexgard) oraz 2,467 dot. subst. fluralaner (Bravecto).”

W styczniu 2016 Dr Carney zrobiła na swojej stronie wpis z nowymi danymi za okres 18/06/15 – 06/01/16. Wynik to 2,048 zgłoszeń o Nexgard i 2,852 o Bravecto.

Podsumowując:
– od 01.01.2013 do 17.06.2015 = 2.467 doniesień o wystąpieniu skutków ubocznych po podaniu Bravecto (raport TU)
– od 18.06.2015 do 06.01.2016 = 2.852 doniesień o wystąpieniu skutków ubocznych po podaniu Bravecto (raport TU) 

Przypadki, które do tej pory zostały zgłoszone są NIEPOKOJĄCE. Jest wiele zgłoszeń o następujących skutkach:
– poważne problemy z TRZUSTKĄ (włącznie z krwawymi wymiotami oraz biegunkami)
– ATAKI padaczkowe
– problemy ze SKÓRĄ
– niewydolność NEREK
Powyższe doniesienia pochodzą z całego świata (również z POLSKI – listę krajów podajemy pod artykułem). Wiele z tych dolegliwości miało bardzo poważny przebieg i zakończyło się leczeniem weterynaryjnym (niejednokrotnie bardzo długim i kosztownym). Niestety, w niektórych przypadkach nie udało się uratować psa.

Europejska Agencja Leków (EMA -European Medicine Agency) w swoim raporcie (z końca czerwca 2016) pisze o skutkach ubocznych Bravecto:
– liczne krótkotrwałe skutki uboczne,
– ok. 2000 poważnych przypadków skutków ubocznych, takich jak:
* napady padaczkowe,
* niewydolność NEREK,
* uszkodzenie WĄTROBY,
* inne,
– 800 zgonów

W styczniu 2017, na podstawie zgłoszeń, EMA zadecydowała, aby do listy skutków ubocznych dodać jeszcze śpiączkę.

Teoretycznie, zgłoszona liczba przypadków efektów ubocznych nie jest wysoka, lecz prawdopodobnie jest tak dlatego, że większość właścicieli psów ich NIE ZGŁASZA. Dlaczego?
Wg. ośrodków statystyk, po pierwsze dlatego, że ludzie NIE WIEDZĄ, że mogą coś takiego zgłosić, po drugie nie wiedzą JAK I GDZIE ZGŁOSIĆ, po trzecie PROCEDURA JEST dość czasochłonna, a raport ‚nieprzyjazny’ do wypełnienia i ludziom po prostu „nie chce się w to bawić”, po czwarte mogą NIE ZAUWAŻAĆ symptomów lub NIE ŁĄCZĄ pewnych OBJAWÓW z efektem działania tej tabletki…
Być może ludzie piszą w internecie, a w raportach tego nie ma i dlatego jest to brane jako ‚panika’…?

CZY PRODUCENT MA COŚ DO UKRYCIA?

Na stronie Europejskiej Agencji Leków znaleźliśmy niepokojące oświadczenie z 17.03.2017 (tłumaczenie z angielskiego: Dog In Travel):
„Wiceprezes Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej oddalił odwołanie Europejskiej Agencji Leków (EMA) co do wstrzymania dopuszczenia pewnych dokumentów na żądanie i do wiadomości osób trzecich (zgodnie z rozporządzeniem (WE) nr 1049 / 2001)”

Streścimy Wam co to oznacza: wyrok sądu wstrzymał ujawnienie trzech badań toksykologicznych preparatu Bravecto (firmy Intervet/Merck), leku weterynaryjnego stosowanego w leczeniu pcheł i zakażenia kleszczami u psów i kotów. Firma twierdzi, że ujawnienie tych dokumentów naruszyłoby prawo do ochrony poufnych informacji handlowych (…) Pełne oświadczenie dostępne jest na stronie Europejskiej Agencji Leków TU To, że producent nie chce upublicznić BADAŃ TOKSYKOLOGICZNYCH i walczy o to w sądzie może nasuwać wątpliwości…

Obecnie EMA przygląda się temu lekowi (oraz innej tabletce na kleszcze – NexGard) i są one na liście leków „obserwowanych” ze wzgl. na dużą ilość zgłoszeń.  

Jeśli doświadczyłeś i chcesz zgłosić reakcje i skutki uboczne Bravecto u Twojego psa, zgłoś to weterynarzowi.

Lek Bravecto raz podany, pozostaje w organizmie psa przez co najmniej trzy miesiące
Nie można (jak niemal każdego leku) usunąć go z organizmu.

Producent Bravecto twierdzi, że testy leku były obszerne, jednak okazało się, że badania na potrzeby zatwierdzenia leku przez FDA i otrzymania atestu były prowadzone na grupie zaledwie 200 psów…i na ulotce

Ważne jest, aby każdy, kto miał złe doświadcznia z Bravecto złożył doniesienie do producenta, do FDA (w USA), a w Europie do European Medicine Agency lub innego organu odpowiedzialnego za regulacje weterynaryjne – u nas jest to Główny Inspektorat Weterynarii .

Jednak nie do końca podobają nam się informacje, jakie znajdują się w materiale informacyjnym z EMA:
w sekcji „Dlaczego Bravecto jest zatwierdzone?” czytamy (tekst oryginalny):
Komisja Agencji ds. Produktów Medycznych do Użytku Weterynaryjnego (The Agency’s Committee for Medicinal Products for Veterinary Use (CVMP) zdecydowała, że korzyści Bravecto są większe niż zagrożenia i poleciła, by lek został zatwierdzony do użytku w UE.”

w sekcji „Jakie jest ryzyko związane z Bravecto?” (tekst oryginalny):
Najczęstsze skutki uboczne tabletek u psów (które mogą wystąpić u więcej niż 1 na 100 zwierząt) to łagodne i krótkotrwałe rozwolnienia, wymioty, brak apetytu i ślinienie się.” (…)

„Aby pchły i kleszcze zostały zabite przez lek muszą zacząć żywienie na psie, dlatego mogą przenosić choroby, którymi są zarażone.” –> to co tak naprawdę daje ten lek…? 

Pisze też u siebie na stronie lek.wet. Wojciech Adamski:

(…) 3) Skoro preparaty nie działają odstraszająco tylko bójczo to każdy lek nawet najnowocześniejsze tabletki będą mieć wpisane “ Pasożyty muszą rozpocząć żerowanie na organizmie gospodarza, aby wejść w kontakt z substancją ….., z tego względu nie można wykluczyć ryzyka wystąpienia choroby przenoszonej przez pasożyty “. Koniec- kropka. Kleszcze muszą zeżreć trochę trucizny by się zatruć. Psy zabezpieczane zarówno obrożami jak sprayami czy tabletkami mogą zachorować na choroby odkleszczowe. (…)

Czy ktoś z Was posiada rzetelną wiedzę, informacje, badania w tym temacie? Może jesteście chemikiem, wetem albo biochemikiem…? Prosimy o wsparcie (i komentarze).

PROGRAMY TELEWIZYJNE I WYWIADY Z LUDŹMI, których psy ucierpiały:

USA – program z lutego 2017

Niemcy – z marca 2017

Holandia TU oraz TU – program z października 2016 oraz luty 2017

DZIĘKUJEMY za pomoc polskiej grupie „Bravecto… i co dalej?” 

Polecamy też artykuł nt. tabletek anty-kleszczowych na portalu Psy i Ludzie

Warto też poczytać obiektywny (jak się wydaje) artykuł z angielskiej strony D for Dog.

******************************************************************************************************

ŻRÓDŁA:

Link do raportów o skutkach ubocznych: FDA report1 / report2 / report3

Link do opisów przypadków efektów ubocznych u psów.

Link do filmiku You Tube pokazującego efekty uboczne po zażyciu Bravecto

Informacje o Bravecto na stronie Europejskiej Agencji Leków tu i tu

Link do artykułu dziennikarza śledczego TV Channel 2

Dane medyczne TU oraz TU

Ostrzeżenie o wysokiej toksyczności TU

® Kopiowanie niniejszego artykułu może nastąpić tylko wg zasad prawa cytatu lub prawa przedruku i zgodnie z art. 34 i 35 prawa autorskiego.

photo credit: DogsAholic

W raportach otrzymanych od Europejskiej Agencji Medycznej (European Medicine Agency) ujęte są poniższe rasy:

Alaskan Malamute (6) Akita (4) American Bulldog (4) American Cocker Spaniel (8) American Eskimo Spitz (5) American Staffordshire Terrier (2) Australian Cattle Dog (6) Australian Shepherd Dog (23) Australian Terrier Australian Kelpie, Basset Griffon Vendeen Basset Hound (5) Beauce Sheepdog – Beauceron (2) Beagle (20) Bearded Collie (3) Berger De Brie – Briard (3) Belgian Shepherd Malinois (5) Belgian Griffon Bernese Mountain Dog (9) Bichon Frise (17) Border Collie (31) Border Terrier Borzoi Boston Terrier (9) Boxer – German (35) Brittany (4) Bulldog (4) Bullmastiff Bull Terrier (6) Cairn Terrior (11) Cavalier King Charles Spaniel (20) Chesapeake Bay Retriever Chin Chihuahua (34) Collie Rough Corso dog (2) Continental Toy Spaniel Papillon (7) Coton De Tulear (3) Chow Chow (4) Dachshund (standard) wire haired (2) Dachshund (standard) smooth Dachshund (standard) long haired Dalmatian (3) Doberman (9) Dogo Argentino Dogue De Bordeaux (2) English Bulldog English Cocker Spaniel (10) English Setter (6) English Springer Spaniel (9) English Toy Terrier (10) Flat Coated Retriever (6) Fox Terrier Smooth French Bulldog (20) French Spaniel French Wire Haired Pointing Griffon (2) German Shepherd (46) German Short Haired Pointing Dog (3) German Spitz Pomeranian (16) German Hunting Terrier (2) German Wire Haired Pointing Dog Giant Schnauzer (3) Golden Retriever (46) Great Dane (6) Greyhound (6) Hovawort (3) Human – Yes Human – (25) Hungarian Short Haired Pointing Dog – Visla Irish Red and White Setter Irish Soft Coated Wheaton Terrier (2) Irish Glen of Imaal Terrier Italian Greyhound Jack Russell Terrier (28) Japanese Spitz (2) King Charles Spaniel (3) Kuvasz (2) Lancashire Heeler Labrador Retriever (115) Large Münsterländer  Lhaso Apso (14) Maltese (14) Mastiff (5) Medium size Poodle Miniature Dachshund (14) Miniature Pinscher (6) Miniature Poodle (12) Miniature Schnauzer (24) Münsterländer Neapolitan Mastiff (2) Newfoundland (3) Norwegian Buhund Norwegian Elkhound Grey (2) Norwegian Forest Nova Scotia Duck Tolling Retriever (4) Old English Sheepdog (2) Pekingese (7) Polish Lowland Sheepdog Portuguese Water Spaniel Pug (16) Pyrenean Mountain Dog (3)Rhodesian Ridgeback (2) Rottweiler (14) Saint Bernard (5) Scottish Terrier (2) Schnauzer (4) Shetland Sheepdog (5) Shar Pei (4) Shiba Inu (2) Shih Tzu (34) Siberian Husky (15) Small Münsterländer (2) Standard Poodle (30) Staffordshire Bull Terrier (8) Tibetan Mastiff Tibetan Spaniel Tibetan Terrier (3) Toy Poodle (6) Weimaraner (5) Welsh Corgi Cardigan Welsh Corgi Pembroke (3) Welsh Springer Spaniel (2) Welsh Terrier West Highland White Terrier (12) Whippet (2) Yorkshire Terrier (61)

Raporty pochodzą z następujących krajów:

United States, Canada, Australia, Austria, Belgium, Brazil, Chile, Columbia, Czech, Denmark, Finland, France, Germany, Grenada, Hungary, Ireland, Italy, Japan, Mexico, Netherlands, New Zealand, Poland, Puerto Rico, Spain, Slovenia, Sweden, South Africa and United Kingdom.

Autor: Magda Pieczatowska-Mysiak
(kynoterapeuta, szkoleniowiec psów, zoopsycholog)

 

Tagi: zdrowie psa, tabletki szkodliwe dla psa, wychowanie psa, miejsca przyjazne psom, dieta psa

 

86 Komentarzy


    • Kasia
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Na prośbę Dog in Travel przyklejam Mój komentarz. Być może ktoś zainteresuje się działaniem naturalnymi specyfikami zamiast chemią. "Przerażające wg mnie jest to, że ludzie podają psom te tabletki. Mówią, że nic mojemu psu nie jest. Ale jak za kilka lat pies zacznie chorować będą zastanawiać się dlaczego. Nie zafunduje mojemu przyjacielowi takiego znaku zapytania. Oj nie. A moja naturalna mieszanka jest na bazie przegotowanej wody (50ml) do tego wkrapiam po 10 kropli olejku lawendowego, geranium, z drzewa herbacianego i eukaliptusa. Ważne aby to były olejki eteryczne, a nie zapachowe. Całość przelewam do butelki z atomizerem. Przed spacerem psikam psa. Póki co jak widać działa a mój psiak codziennie jest w lesie lub w polach czy parku :)

      • Ada
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Polecam dodać jeszcze olejek goździkowy, u nas sam bardzo dobrze odstrasza kleszczory ;)

        • Rizo Black
          Reply Cancel Reply
        • Marzec 26, 2017

        O! Już zapisujemy :)

      • Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Również jestem za naturalnymi środkami, ale warto dodać, że olejki eteryczne mogą uczulać psy i trzeba zawsze zrobić próbę. Przez ponad rok stosowałam różne naturalne specyfiki i byłam zadowolona. Aktualnie, w okresie wiosenno-letnim ze względu na częste wyjazdy stosuję kropelki na kark, po za sezonem, tylko naturalne preparaty. Nie mam niestety zaufania do wszystkich chemii, które są mocno reklamowane. I jeszcze bardzo dobry tekst, w końcu po polsku, bo do tej pory tylko na zagranicznych stronach czytało się o tym.

        • Rizo Black
          Reply Cancel Reply
        • Marzec 26, 2017

        O! No właśnie my też trzymamy się jak najdalej chemii (ale z dwojga złego wybieraliśmy obroże). W tym roku chcemy przetestować preparaty naturalne (olejki) - co polecasz?

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Dzięki ;) jak najszybciej wypróbujemy Twoją "miksturę" - naturalne to naturalne.

      • igrazka
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 27, 2017

      Żadna obroża ani naturalne specyfiki, ani nawet Frontline i tym podobne krople, nie były u moich psów tak skuteczne, jak Bravecto. Podaję odkąd wet mi polecił - z wyjątkiem okresu ciąży suni - na ten czas nie ryzykowaliśmy, zrobiliśmy przerwę i unikaliśmy niebezpiecznych miejsc. Obecnie suczka znów dostaje Bravecto. Szczerze mówiąc bardziej boję się babeszjozy - ciągle słyszę od sąsiadów o kolejnych przypadkach babeszjozy u okolicznych psów, natomiast o powikłaniach po Bravecto poza internetem jeszcze nie słyszałam. Wet potwierdza, że czytał o zagrożeniu, ale na razie ani on, ani jego koledzy nie mieli żadnego przypadku powikłań po Bravecto. Myślę, że jak w każdej sprawie warto zachować zdrowy rozsądek. Nie twierdzę, że te doniesienia są nieprawdziwe, ale pytanie jakie psy zachorowały, z jaką historią medyczną? Kundelki i pieski z pseudohodowli zwykle nie przechodzą żadnych badań na choroby genetyczne, które mogą mieć wpływ na działanie preparatu. Nasze psy są rasowe, zdrowe, przebadane, podobnie, jak ich rodzice i dziadkowie i jak na razie nie ma żadnych skutków ubocznych, ale wiadomo - nawet w zdrowych liniach zdarzają się egzemplarze z alergiami lub innymi chorobami osobniczymi. Warto mieć zaufanego i mądrego weta, który nie ulega panice, ani nie siedzi w kieszeni firm farmaceutycznych.

        • joasia
          Reply Cancel Reply
        • Marzec 27, 2017

        Mój pies już dwa razy miał bebeszję, a zawsze stosowaliśmy i krople i obroże. Niestety nie pomagało. Teraz jesteśmy na bravecto, już druga dawka, i na razie jest spokój, mimo że w zeszłym roku własnie o tej porze roku zachorował.

          • Mo
            Reply Cancel Reply
          • Maj 31, 2017

          dokładnie. moje chorowały co roku aż zaczęły brać bravecto. I myślicie, że co je bardziej obciąży? Lek, czy chorowanie co roku? A stosowałam rózne obroze i krople. babeszja jest tak strasznśą chorobą, że nie ma co się zastanawiać.

        • Psiara
          Reply Cancel Reply
        • Marzec 27, 2017

        Szkoda tylko, że nie każdy wet mówi o tym, że Bravecto może być stosowane tylko u psów w 100% zdrowych. Po wykryciu babeszjozy wet kazał od razu podać tabletkę, jeszcze przed wynikami krwi. Nikt nie wspomniał o tym, aby robić regularnie badania pod kątem skutków ubocznych tego leku u psa, nawet przy zakupie następnych tabletek nie zaproponowano nam, aby zrobić takie badania. Kto jak nie weterynarz powinien o tym wspomnieć?? Zamiast tego było zachwycanie się preparatem i mówienie że inne są do kosza i tylko ten się sprawdzi, co biorąc pod uwagę ciężko przebytą babeszjozę nas przekonało do zakupu, no bo skoro pani weterynarz mówi, że tylko to - kim jestem aby podważać zdanie kogoś kto w tym temacie powinien wiedzieć wszystko. Nie każdy zna się na medycynie, nie każdy ma czas i możliwość aby się kształcić w tym obszarze, zresztą to chyba należy do obowiązków weterynarzy, aby powiadomić właściciela psa o tym, że tylko całkowicie zdrowe osobniki mogą to przyjmować i że należy robić regularnie badania. Niestety ja nie dostałam żadnej z tych informacji !!

        • DB
          Reply Cancel Reply
        • Marzec 28, 2017

        Ja rowniez podawalem psu BRAVECTO i efekt byl zdumiewajacy. Przy obrozy, kroplach i innych cudach, pies przynowsil 3-6 kleszczy dziennie ( mieszkamy i spacerujemy po lace i w lesie). Od kiedy dziala bravecto, mial tylko 3 srednie kleszcze i to juz martwe. Co do medykamentow.... Paracetamol tez chciano w PL wycofac, byly petycje etc.. Byly wypadki smiertelne ( oczywiscie wsrod ludzi). A okazalo sie po "sledztwie", iz staropolskim zwyczajem, lykano go jak landrynki. Nie stosowanos ie do instrukcji... co 6-8 godzn. Bol nie przechodzil, to za 10 minut nastepna dawka i serce wysiadalo. Zgadzam sie , iz aby iec pewnosc iz Bravecto zabija, musi byc to stwierdzone na 100% zdrowym psie. Oraz... iz brawecto zabija, juz "zadomowione" kleszcze, ktore nie wiadomo, czy nie poczestowaly psa jakims "swinstwem" Winic za to Bravecto czy Kleszcza ? pozdrawiam.

        • Anonim
          Reply Cancel Reply
        • Kwiecień 5, 2017

        Zgadzam się

          • Pierre
            Reply Cancel Reply
          • Styczeń 18, 2018

          Nie wiem jak działa Bravecto, bo nie stosowałem, ale wiem jak działają krople. Ze strony producenta Fiprexu: "Preparaty nie zabezpieczają przed przyczepieniem się kleszcza do skóry zwierzęcia." Więc wypisywanie, że krople są nieskuteczne, bo pies wraca ze spaceru z kleszczami jest po prostu czystą ignorancją i wprowadzaniem nieświadomych czytelników w błąd. Mój pies miał babeszjozę dwa razy, za każdym razem jak nie był zabezpieczony kroplami. Po podaniu kropli nigdy nie zachorował.... więc dla mnie póki co (odpukać w niemalowane) krople mają 100% skuteczność. Bayo:)

            • magda
              Reply Cancel Reply
            • Styczeń 31, 2018

            Moja 10cio miesięczna sunia Labladorka była na kroplach Fiprexu i w 19 dniu po zastosowaniu zachorowała na babeszjozę.

        • salsanna
          Reply Cancel Reply
        • Grudzień 21, 2018

        Uff... Dobrze, ze chociaz jeden komentarz pozytywny. Sama sie teraz gleboko zastanawiam nad Bravecto. Mam dwa psiaki (kundelki ze schroniska) i oba juz kilkukrotnie dostaly ta tabletke (2 razy na rok). Dopoki nie przeczytalam w necie tych informacji bylam bardzo zadowolona z tego rozwiazania. I nie zauwazylam zadnych powiklan czy skutkow ubocznych. Czy jest tu ktos kto stosuje tabletki dluzej niz 3 lata?

    • Katarzyna
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Mam suczkę york terier, 2 lata temu i rok temu podałam jej po 1 tabletce. Rzeczywiście kleszczy i pcheł nie miała ale teraz jak się nad tym zastanowiam od tego czasu ma problemy skórne, traci włosy - myślałam że to uczulenie na szampon, brak witamin a to może być skutkiem tej tabletki.

      • Ania
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Czy na pewno jest to wynikiem podania Bravecto? Wątpię, ale strach ma wielkie oczy a skoro inni piszą, że Bravecto jest takie straszne to od razu widać tego skutki. Radzę dobrze przebadać psa i.im w kierunku niedoczynności tarczycy!!

    • Easteraki
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Mój pies po 1 dawce dostał zapalenia trzustki. Skąd pewność, że to po bravecto? Trzy miesiące przed podaniem tabletki miała robiony komplet badań i wszystko było idelanie. Jakoś czas po tabletce zaczęła wymiotować, stała się osowiała, niechętnie wychodziła na spacery które dotychczas uwielbiała. Wyniki badań trzustki niestety potwierdziły diagnozę. Udało nam się ją postawić na szczęście nogi, ale więcej nie podam jej dostanie niczego co nie jest konieczne, a jedynie wygodne...

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Oj... A wet potwierdził, że to efekt po tym leku?

      • Kasia
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 27, 2017

      Hmmm mój pies mimo ze przez całe zycie dostawał troche szynki ze stołu, dostał zapalenia trzustki po jednym 2 cm kawałku kabanosa, moze warto zrobić sobie jednak rachunek sumienia :) czym karmimy psy i obciążamy ich organizmy, zapalenia trzustki można się nabawić z dnia na dzień, a co dopiero mówić o 3 miesiacach :)

      • Anonim
        Reply Cancel Reply
      • Maj 3, 2017

      z tego komentarza wynika dokładnie że to żadna pewność że po bravecto, sorry ale zapalenie trzustki to stan szybki i często widoczny tylko w USG albo TPI czego standardowo się w gabinetach nie robi, a trzy miesiące to dla psa duuuużo czasu

      • Mo
        Reply Cancel Reply
      • Maj 31, 2017

      ZABEZPIECZANIE PRZED KLESZCZAMI NIE JEST WYGODNE, TYLKO KONIECZNE. A OBROZE I KROPLE SPOT ON TEŻ NIE SĄ OBJĘTNE DLA ORGANIZMU.

    • Adriana
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Wklejam z profilu Dog in travel na fb ;) Zwolennikiem Bravecto nie jestem,bo podawanie czegoś co ma krążyć 3 miesiące we krwi w połączeniu z białkami nie przekonuje mnie. Za to podaje psu tabletki miesięczne konkurencyjnej firmy ;) Zabrakło w tym artykule jednej bardzo ważnej rzeczy,że tabletki te można stosować tylko u 100% zdrowych psów ( brak problemów z nerkami,trzustką i wątrobą). Nie wiem jak innych, mnie wet poinformował o tym i zrobiłam psu wszystkie badania. Powtórzone po paru miesiącach brania żeby sprawdzić czy właśnie nic się nie dzieje. Co więcej, tak jak inne leki, tabletki te mogą przyspieszać postęp chorób, które dopiero co zaczynają się rozwijać skrycie w organizmie psa. Ciekawe ilu właścicieli przebadało swoje psy przed podaniem tabletki,bo z tego co się orientuje po znajomych to większość idzie do weta jak już coś poważnego się dzieje z psem. Dodam jeszcze, że mój pies za nim skończył rok ciężko przeszedł dwie babeszje. Dostał polekowego zapalenia wątroby i trzustki oraz niewydolności nerek. Czekałam i czekałam aż wyniki się poprawią na podanie tabletek. Teraz bierze je od ponad pół roku i wszystkie wyniki ma rewelacyjne. ;)

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Mądre uwagi! Najważniejsze to rozsądnie podejść do tematu, poczytać samemu, ‚wgryźć’ się w szczegóły, a potem rozważyć wszystkie za i przeciw i wybrać „mniejsze zło” dla swojego Futrzaka.

        • Julia
          Reply Cancel Reply
        • Marzec 27, 2017

        Hej, a czy ktoś ma doświadczenia z tabletkami NexGard? Podaliśmy psiakowi jedną jak dotąd. Te trzeba podawać co miesiąc. Żadnych skutków ubocznych przy podaniu nie zauważyliśmy. Weterynarz polecał gorąco (wiadomo), i twierdził, że żaden z jego pacjentów nie miał problemów, a właściciele psiaków nie wrócili już do innych metod po przejściu na tę tabletkę. Ale oczywiście też mam mnóstwo wątpliwości.. [przepraszam, że podpinam pytanie, jako odpowiedź, ale nie mogę zostawić komentarza poniżej]

    • Beata
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Mam przykre doświadczenia z obrożą. Nie działa u mojej suni -owczarek niemiecki długowłosy. BRAVECTO od 2 lat się u nas sprawdza.POLECAM ! Pza tym: Moja druga sunia- Maltańczyk (3 kg)- przez przypadek połknęła (w ubiegły roku) tabletkę dla owczarka (do 40 kg !!!). Nawet nie wymiotowała. Kleszczy do dziś nie złapała... Nie sądzę, że taka dawka, w przypadku toksyczności leku, była bez konsekwencji dla suni. Nie dajmy się zwariować!

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      No właśnie: nie panikować, tylko poczytać samemu, 'wgryźć' się w szczegóły, a potem rozważyć wszystkie za i przeciw i wybrać "mniejsze zło". W dzisiejszym gąszczu informacji i produktów trzeba chyba samemu medycynę skończyć, zrobić badania, bo już nie wiadomo w co wierzyć…

    • Gufo
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Mój pies ma się dobrze. Od dwóch lat nie choruje, wcześniej babeszjoza x 3. Myślę, że kleszcze były większym zagrożeniem dla jego życia i zrowia niż Bravecto.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Oby! My też trzymamy łapy, żeby wszystkie psiaki które to biorą żyły długo i zdrowo (i mamy nadzieję, że za jakiś czas badania będą pozytywne i nie okaże się, że lek szkodzi).

    • Jack Russel
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Świetny artykuł.Na fb jest i działa polskojezyczna grupa : "Bravecto...I co dalej ?" Polecam.Warto.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Dzięki. Zaglądniemy...

    • Jola
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Mój pies od 6 lat choruje na przewlekła niewydolność nerek. Pomimo zabezpieczenia obroża foresto codziennych przeglądów zachorował na babeszje. Na szczęście wyszedł z tego. Kleszczy zatrzęsienie. ...drugiego psa tez zabezpieczonego zdrowego straciłam na powikłania po babeszji....zanim podałam tabletkę obdzwonilam pół świata. .. testy farmakokinetyczne wykazały ze produkty bravecto nie przechodzą przez nerki.Pełna strachu podałam tabletkę. Nic się nie stało wyniki bez zmian.Dostaje bravecto od prawie 3 lat....kleszcze zdychaja a wyniki mojego psa się nie zmieniają. ..gdzie jest prawda???

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      No właśnie - w dzisiejszym gąszczu informacji i produktów trzeba chyba samemu medycynę skończyć, zrobić badania, bo już nie wiadomo w co wierzyć...

        • kasia.wet
          Reply Cancel Reply
        • Kwiecień 5, 2017

        Zainteresowana sprawą postanowiłam zapytać kolegów lekarzy z Polski oraz z Włoch o zaobserwowane działania niepożądane. Żaden zapytany lekarz w grupie ok 1000 pacjentów nie obserwował skutków ubocznych, poza łagodną biegunką. Zgłoszenia działań niepożądanych dokonujemy imiennie, także czekam na wieśći od lekarzy z Polski, którzy mieli takie przypadki, skoro jest ich kilkuset. Mi osobiście też nie zdarzyło się nic niepokojącego. Każdy przypadek jest inny, dlatego warto przeanalizować zgłoszenia i tu rola organów państwowych. Jeśli lek zagraża życiu powinien być wycofany,jeśli notowane przypadki miały związek z lekiem, powinna być zmieniona ulotka. Być może psy np. z mutacją genetyczną jakiegoś genu są wrażliwe? Jest wiele do wyjaśnienia , łącznie z tym czy to nie działania konkurencji. Małe sprostowanie do artykułu, w kwestii,że" kleszcze muszą żerować na żywicielu, aby substancja zadziałała, więc co daje lek? " Otóż każdy lek przeciwkleszczowy tak działa, musi dojść do kontaktu z lekiem, czyli żerowania ,aby miał on swoje działanie, czy jest to pipeta , obroża czy tabletka. Nie ma cudów. Działanie odstraszające jest znikome, nawet jeśli deklarowane. Polecam lekturę opisu produktu leczniczego, działu mechanizm działania. aha, Zioła nie zabiją kleszcza.pozdrawiam

    • Beata
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Moim dwom psiakom podaje już 3 rok z rzędu te tabletki. Działają!!! Przyznam się szczerze że po tych dramatycznych postach trochę się bałam - ale.... Stwierdziłam że jeżeli nie zabiło to coś moje psy przy pierwszym podaniu to chyba przeżyją :)

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Marzec 26, 2017

      Tak - co do skuteczności tabletek to faktycznie opinie są pozytywne. Pytanie tylko, czy będzie to miało wpływ na zdrowie...

        • kkk
          Reply Cancel Reply
        • Kwiecień 5, 2017

        Mój pies potrafił przynieść ze spaceru nawet 50 kleszczy (Wiem bo jak je zdejmowałam to liczyłam). Jestem leśnikiem, więc sama jestem w grupie ryzyka chorób odkleszczowych i wiem jak trudno znaleźć repelent który działa (nawet dla ludzi). Bravecto jest bardzo skuteczne w przypadku mojego psa. Zgodnie z kilkoma artykułami które przeczytałam kleszcze zarażają dopiero po kilku godzinach (w niektórych źródłach piszą że po 8 w innych że po 24) Babeszjozy jeszcze nie mieliśmy, a kleszcze znajduje na niej codziennie (martwe lub otępiałe). Mieliśmy foresto to w jednym roku przestała działać po 2 miesiącach. Na pewno będę śledzić historię z bravecto. Niestety ale to zawsze będzie trochę trucie psa (co byśmy nie stosowali) ale trzeba wybrać mniejsze zło. Polopiryna może nam uszkodzić szpik i nas zabić ale nadal nią leczę przeziębienie. Jeżeli ktoś się łudzi że są skuteczne środki bez możliwych powikłań to niech sobie poczyta ulotkę pierwszego-lepszego ludzkiego leku.

    • murat1814
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 26, 2017

    Ja sądzę ,że to czarny PR konkurencji zwłaszcza tej od kropelek. Każdy lek a "Bravecto" jest lekiem ma działania niepożądane. Po zwykłej pyralginie rocznie kilka osób w Polsce umiera -podobnie jest z lekami weterynaryjnymi . Po kropelkach typu fiprex i ektopar miałem przypadki wstrząsu u psiaków .Swojemu psiakowi podałem w przeciągu 2,5 lat 6 tabletek Bravecto ( miał nużycę) i nie widzę działań niepożądanych ( co nie znaczy że takie się nie zdarzają. Nie dajmy się też zwariować -nawet dopuszczone preparaty czasem okazują się szkodliwe (vide dziesiątki tysięcu psów w USA zdechło na skutek spożywania karmy z melaminą ).

      • Reply Cancel Reply
      • Kwiecień 17, 2017

      Temat sprzed około 10 lat. Karma była produkowana w Chinach i sprzedawana do USA. Skończyło się na karach śmierci m.in. dyrektora fabryki. Temat obszernie pisywała wtedy "Gazeta wyborcza"

        • Satanski
          Reply Cancel Reply
        • Maj 25, 2017

        Stosowna kara, chociaż zapewne uzasadniona kwestiami finansowymi, nie etycznymi niestety.

    • mamama
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 27, 2017

    Ja mam psa Cane Corso. Rzeczywiście jest on z pseudo hodowli i od urodzenia był chory (jest). Ma nużycę. Chemia nie pomogła, zaszczyki i różne antybiotyki. Pies mój cierpi strasznie, drapie się gubi sierść. krwawi już z tylu miejsc, że sama czuje się bezradna. Raz na trzy miesiące od półtora roku kupuję mu bravecto. Bardzo droga inwestycja ale warta każdej złotówki. Pies się nie drapie, nie wygryza sobie skóry, daje się wyspać domownikom. Lekarz nawet uznał, że to nie jest placebo.. Rzeczywiście pobraliśmy wycinek skóry i kondycja się poprawiła. Mam mieszane uczucia co do tego co jest napisane. Mój drugi pies jest na zwykłych kroplach bo nie stać mnie na dwie takie tabletki. Ale jedno wiem, mojemu psu życie ratują..

    • Skye
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 27, 2017

    Istnieje gotowa naturalna mieszanka ziołowa odstraszająca i zabijająca kleszcze: Flea Derm. Preparat przeznaczony dla psów. Niestety trudno gondostać, ale stosujemy z sukcesem od dwóch lat.

    • RAI
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 27, 2017

    Pojawiają się pewne niescislosci W punkie 1 ..lek stosowany od 2014 ... po czym w dalszej lekturze dowiadujemy sie ze juz w 2013 roku powodował znaczną ilość działań ubocznych ???!!!! Podabe liczby działań ubocznych ~2500, 800 zgonów, same w sobie robią wrażenie, ale nie wiemy jaki to jest procent z całkowitej ilosci psów leczonych tym specyfikiem bo np może to być ułamek procenta. Niedoszacowanie jest zawsze , nie wiemy jakie w tym wypadku a na czyms trzeba opierać swoje konkluzje.... ot taki głos w sprawie.

    • Hnaka
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 27, 2017

    Dystrybutorzy Bravecto, nie chcą udostępniać wyników klinicznych badań toksyczności. Stanowisko EMA w tej sprawie: http://www.ema.europa.eu/ema/index.jsp?curl=pages/news_and_events/news/2016/09/news_detail_002611.jsp&mid=WC0b01ac058004d5c1

  • […] Zabezpieczenie przed kleszczami – od ponad roku używamy wyłącznie naturalnych preparatów do ochrony Noasia przed kleszczami. Zanim o nich napiszę, opowiem w kilku słowach historię jak w ogóle na nie trafiłam. Gdy Noaś był mały, 2-3 razy był zabezpieczany specjalnymi kropelkami u weterynarza i nawet do głowy mi nie przyszło, żeby sprawdzić co to właściwie jest. Byłam święcie przekonana, że skoro weterynarz proponuje jakiś produkt to on po prostu jest ok. Kolejnym razem wzięliśmy kropelki do domu i zaaplikowałam je samodzielnie tuż przed spacerem. Wróciliśmy do domu po 1,5 h i wszystko byłoby ok, gdyby nie popalony parkiet ( a dokładnie lakier na parkiecie). Było lato, słońce wpadało do pokoju dość intensywnie i w pierwszej chwili byłam przekonana, że to słońce wypaliło lakier (sic!) dopiero potem dotarło do mnie, że to antykleszczowy specyfik. Tuż po aplikacji Noaś się otrzepał i miliony mini kropelek załatwiło mi cyklinowanie podłogi Zaczęłam zgłębiać temat i dopiero na zagranicznych stronach znalazłam informację, że chemiczne preparaty antykleszczowe są to zazwyczaj zwykłe pestycydy, wysoko toksyczne dla organizmów także psich! (przykładowy artykuł) Zaczęłam się zastanawiać dlaczego mam truć psa i szukałam alternatyw. Okazało się, że na rynku jest całkiem sporo preparatów naturalnych dla psów, przeciwko kleszczom i innych pasażerom na gapę. Zazwyczaj są one w postaci pianki, albo sprayu i mają w składzie olejki eteryczne takie jak: olejek lawendowy, olejek z geranium, olejek z drzewa herbacianego, olejek z eukaliptusa ale także olej kokosowy czy neem. Aplikuje się je częściej niż krople typu spot-on, ale właściwie nie mają żadnych skutków ubocznych (oczywiście jeśli pies nie jest alergikiem). Dość intensywnie pachną, więc w pierwszym momencie Noaś nie jest zadowolony, że został potraktowany pianką Beaphar, ale w kilka chwil, zapach się ulatnia. Dodam, że z wielką nieufnością podchodziłam do tego rodzaju preparatów i po każdym spacerze, sprawdzam Noasia. Nadal uważam, że to samodzielna decyzja każdego z nas, jakich produktów używa. Nie jestem fanatyczką w tym aspekcie, przedstawiam jedynie dostępne możliwości. Po roku stosowania tych preparatów nie wczepił nam się ani jeden kleszcz, a z Noaśka zdjęłam 2 kleszcze.  Myślę, że nie bez znaczenia jest fakt, że nie mieszkamy w mega zakleszczonej okolicy, Noaś jest jasno ubarwiony i dość wrażliwy – gdy coś po nim łazi, od razu się otrzepuje intensywnie  – te wszystkie czynniki pomagają nam w naturalnym zabezpieczeniu się przed kleszczami. [Edit: wpis od lata 2016 w okresie wiosna-lato z uwagi na częste wyjazdy wróciłam do kropelek na kark, obserwując dalej działanie preparatów ekologicznych myślę, że są one ok, ale jeśli nie ma b. dużo kleszczy i jeśli futro nie jest mega gęste. W naszym przypadku wyjazd na Mazury rok temu zaowocowało wczepionym kleszczem i to mi dało do myślenia. Dobrze też łączyć zewnętrzne preparaty ekologiczne z suplementacją np. czystek. Bravecto nigdy nie próbowaliśmy i jesteśmy głęboko nieufni wobec tego środka, „śledztwo” w jego sprawie przeprowadził dog in travel klik.] […]

    • Elka
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 4, 2017

    A słyszeliście o tym? Niezła afera... masakra! Tu jest cały reportaż: http://www.tvnow.de/rtl/punkt-12/teil-12-punkt-12-das-rtl-mittagsjournal-2017-03-29-12-00-00/player Ja już na pewno nie kupię Bravecto. Krople albo tabletkę, ale z mniejsza dawką Nextgard Spectra. Straszne to!

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Kwiecień 4, 2017

      Na NexGard też już schodzą skargi do Europejskiej Agencji Leków...

        • Elka
          Reply Cancel Reply
        • Kwiecień 5, 2017

        hmm...a skąd masz takie informacje? Interesuje mnie ten temat bo moja sunia dostał tydzień temu nexgard. Pogrzebałem w sieci ale w najnowszym raporcie nic piszą o nexgardzie http://www.ema.europa.eu/docs/en_GB/document_library/Newsletter/2017/02/WC500222245.pdf

          • Rizo Black
            Reply Cancel Reply
          • Kwiecień 5, 2017

          Zerknij na komentarze na FB - tam są linki - tabletka to tabletka. Jak każdy lek ma skutki uboczne (poza tym dla pestycydy podane 'do wewnątrz' to jednak nie to samo co stosowanie zewnętrzne...)

          • nrx
            Reply Cancel Reply
          • Maj 28, 2017

          W raportach z tego roku Nexgard i Simprac (pewnie zle piszę nazwę) - mają największy odsetek zgonów... Sim - na 100 przypadków 7 zgonów Brav - na 2000 przypadków 20 zgonów Przy statystyce można zakładać, że sim przy 2000 przypadkach osiągnie liczbę 140 zgonów!! Trochę niższe dane są dla Nex'a ale i tak wyższe niż przy bravecto..

      • Danka
        Reply Cancel Reply
      • Kwiecień 20, 2018

      Od początku lutego codziennie podaję psu czystek, dodatkowo sporządziłam mieszankę (woda z octem jabłkowym+olejki eteryczne z apteki:lawenda, trawa cytrynowa, goździk), którą codziennie spryskiwałam psa przed spacerem. Codziennie sprawdzałam . Dzisiaj znalazłam na psie 2 wbite kleszcze i się "poddałam" . Dostał Bravecto. Te domowe sposoby jednak nie wystarczają.

    • Kasia
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 7, 2017

    Po przeczytaniu artykułu, przychodzi mi do głowy pewna natarczywa myśl : pierwszy raz bravecto podałam w 2015 roku, od tego czasu u mojego rottweilera pojawiły się kłopoty z wątrobą (guz) , potem przeżuty na trzustkę, dziś już psa z nami nie ma, ale gdybym wiedziała może bym jej tego nie podała, dodam tylko , dwa miesiące przed podaniem bravecto pies był zdrowy, robiłam badania wszystkie, krwi usg itp, pies odszedł w kwietniu 2016. Może to zbieg okoliczności , a może nie- dziś już się tego nie dowiem! Drugi raz już nie podam tej tabletki

    • Zbyszek
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 19, 2017

    W moim przypadku dla mojego psa stosuje preparat Nexgard Spectra. Weterynarz polecił mi ten lek na kleszcze i pchły dla mojego psa. Od ponad 2 tygodniu mam same pozytywne efekty. Na spacerach i innych okolic lasów. Pozdrawiam

    • master
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 25, 2017

    Nie pisz bzdet typu "Nexgard, weterynarz mi polecił". Nexgard i bravecto to jest powolna śmierć dla twojego psa, zatruwają cały organizm bardzo szkodliwą chemią. Odpowiedz sobie na pytanie czy jesli nie chciałbyś żeby twoje zęby zaatakowała próchnica piłbyś roundup? Podejrzewam że nie ale pies ci nie powie że go swędzi, piecze, boli dlatego większość ludzi uważa te specyfiki za doskonałe. Pomyśl gdzie krąży trucizna skoro kleszcz żeby zdechnąć musi napić się krwi. Są setki przypadków padaczki, niewydolność, zgonów psów na całym świecie. Ludzie zainteresujcie sie trochę bo są i inne możliwości takie jak drożdże browarne, czystek, olejek kokosowy. Ja wiem że to nie jest tak wygodne jak tabletka ale skoro chcecie chronić psy przed babeszją to chyba je kochacie a jak je kochacie to ich nie trujcie.

      • Rafał
        Reply Cancel Reply
      • Kwiecień 23, 2019

      Czystek? Podawałem przez rok i pies juz dawno nie był tak zakleszczony jak w tym roku. Dziękuję za naturalne pseudospecyfiki, które wogóle nie działają.

    • Joanna
      Reply Cancel Reply
    • Maj 8, 2017

    Trochę takie sianie paniki. Wszystko zależy od wielu czynnikow. Ilość zgonów u psów.... jaki to jest % statystycznie na ilość podanych tabletek ogółem? Myślę, że znikomy. Każdy opiekun podejmuje takie decyzje na własną odpowiedzialność. Ważnym też jest mieć świadomość z jakiego rodzaju kleszczem mamy do czynienia w swoim regionie. Bo to rokrocznie się zmienia. Większość zapewne wie, że nie każdy kleszcz przenosi chorobę i warto się zainteresować na ile poważne zagrożenie stanowią kleszcze w danym miejscu. My jesteśmy na braveco. W naszym gronie pisarzy większość podaje braveco. Że skutkami ubocznymi się nie spotkałam. Natomiast o babeszjozie u psów bez tabletki słyszę bardzo często.

    • master
      Reply Cancel Reply
    • Maj 10, 2017

    Ja też dałem się złapac na bravecto, właśnie dlatego że mieszkam w miejscu gdzie jest wilgotno, dużo łąk i lasów. U mnie inwazja kleszczy trwa prawie cały rok za wyjątkiem ostrych mrozów. Mój pies już trzy razy miał babeszjoze pomimo frontline-u i foresto. Z bezsilności kupiłem bravecto ale to co zobaczyłem po podaniu tabletki przerosło moje najgorsze obawy. Pies pogodny, pełny życia i chęci do zabawy z dnia na dzień zmienił się w ospałe zombi. Cały czas chodził i jadł perz po czym wymiotował i tak kilka dni. Przestał jeść, temperatura skoczyła w okolice 39,5-39,8. Obserwuję go cały czas i widzę że im więcej czasu mija od podania bravecto tym pies zaczyna przypominać tego z przed podania. Oczywiście robiłem badania krwi, usg ale wszystko było idealnie. Jednak żadne badania nie przekonają mnie już do tego syfu bo wiem co widziałem. Drugi raz nie zafunduje takiej katorgi przyjacielowi. Zresztą prawdopodobnie nie zobaczyłem tego co najgorsze bo ludzie opisują że największe nasilenie dziwnych objawów występuje między 2 a 3 podaniem tabletki. Jeśli uważasz że sieję panikę to jak wytłumaczysz masowe powstawanie grup na FB, programy telewizyjne w wielu krajach omawiające szkodliwość bravecto i to wszystko 3 lata po wprowadzeniu na rynek. Dlaczego takie rzeczy nie dotyczą frontline, foresto, fiprexa ? To też jest szkodliwe ale w nieporównywalnie mniejszym stopniu.

      • nrx
        Reply Cancel Reply
      • Maj 28, 2017

      piszesz, że krew nie wykazała nic poza normą, ale zrzucasz winę na bravecto :D i tak właśnie rodzi się totalna propagadna.

    • Magik77
      Reply Cancel Reply
    • Maj 24, 2017

    Mój pies po tabletkach bravecto miał straszną gorączkę i był taki nie do życia. Zmieniłem na tabletki nexgard spectra i do tej pory psu nic nie dolega a kleszczy na jego skórze w ogóle nie widzę

    • Olga
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 6, 2017

    Dobrze, że tu trafiłam. Zastanawiałam się nad zmianą fiprexa, ale z tego co widzę tabletki nie są pewne. Wg mnie lepiej zostać przy sprawdzonym i nie eksperymentować na zwierzętach :|

    • Sylwia
      Reply Cancel Reply
    • Czerwiec 11, 2017

    Bravecto jest lekiem. I jak każdy lek ma swoje skutki uboczne. Nim te tabletki zostały dopuszczone do obrotu musiały przejść długie badania kliniczne. Na rynku są od 2014 roku czyli krótko i pewnie ulotka z zapisem skutków ubocznych będzie regularnie aktualizowana. I pewnie będą psy wrażliwsze na substancję główną lub substancje pomocnicze. Żaden z przypadków zgłaszanych nie był dokładnie przebadany przez lekarza. Ja przytoczę historię z własnego podwórka: mam dwa zwierzaki-psa i kota. Kot domator, siedzi w domu,pies wychodzący często i gęsto. W zeszłym roku postanowiłam oba zwierzaki odrobaczyć. Kupiłam odpowiednie tabletki- tej samej firmy o nazwie Cestal. Dla psa i kota są inne substancje aktywne. Ale te same substancje pomocnicze. Oba zwierzaki dostały potwornej biegunki. Kot sie szybko pozbierał ale pies wylądował u weterynarza. I tu zaczęło się dochodzenie: zwierzęta mają różne miski i różne jedzenie,osobne legowiska,kot siedzi w domu a pies wychodzi. Jedynym punktem wspólnym były tabletki bo pies i kot dostały biegunki w tym samym czasie. Nawet wet był zaskoczony bo taki zbieg okoliczności to rzadkość. Ale tu zadziałała brzytwa Ockhama czyli najprostsze wyjaśnienie. Mam pod dachem dwa zwierzaki które źle znoszą substancje pomocnicze w tabletce Cestal. I jest to ujęte w ulotce. Odrobaczając psa czy kota podajemy silne środki przeciwpasożytnicze które też mają długotrwałe skutki uboczne. Ale psy żyją na tyle krótko ( nad czym ubolewam) że prędzej odczują skutki starzenia niż stosowanych leków. Podawanie kropli, sprayów czy innych preparatów przeciwpchelnych/przeciwkleszczowych też nie jest obojętne dla zdrowia. Są również preparaty na endopasożyty podawane transdermalnie czyli przez skórę i działają więc proszę sobie wyobrazić ich siłę działania. Skóra to największy organ i prócz tego że wydala wiele rzeczy z organizmu również wiele pochłania. Państwu się wydaje,że krople i obroże są bez znaczenia dla zdrowia zwierząt? Rozczaruję Państwa ale tak nie jest. I pewnie są przypadki zatruć,wymiotów i innych skutków ubocznych po zastosowaniu tych preparatów. Jedyna różnica między Bravecto czy NexGard a obrożami i kroplami jest droga podania. Proszę wpisać w google "fipronil/permetryna/iwermektyna zatrucia". Mnóstwo przypadków. A jakoś grup na FB nie widzę. Lamentu i nagonki nie widzę. Na 35 mln sprzedanych tabletek jest kilka tys zgłoszeń skutków ubocznych. A ile psów zostało uchronionych przed babeszjozą i innymi chorobami odkleszczowymi nikt nie podaje bo to jest mało medialne, nie sprzedaje się tak dobrze jak dramaturgia skutków ubocznych. I piszę to z całą stanowczością jako uczeń technikum wet- wolę zaryzykować PROMILEM szans na jakieś rewolucje u mojego psa i podać tą cholerną tabletkę niż leczyć babeszjozę czy inne skur...ństwo i z dużym prawdopodobieństwem stracić przyjaciółkę. A czy Państwu się nie wydaje że duży udział w nagonce na Bravecto ma konkurencja?

      • Ala
        Reply Cancel Reply
      • Wrzesień 19, 2017

      Pytanie tylko czy Bravecto gwarantuje brak zachorowań na babesziozę?? Otóż nie. Teraz ja podam przykład z własnego podwórka. Podałam psu Bravecto - po pierwszej tabletce było ok, po drugiej - babeszioza. Co więcej na osiedlu są 2 inne psy, które również mimo Bravecto miały babesziozę. Z moim to już 3 psy w najbliższej okolicy - czyli nie mało. Nie ma natomiast psów w okolicy, które miały poważne problemy po obrożach czy olejkach przecikwkleszczowych. Co najwyżej biegunki się zdarzają. Jeśli chodzi o Bravecto - mam w bloku 2 psy sąsiadów. Jeden był leczony 7 miesięcy. Po zażyciu Bravecto zaczęła się walka o życie psa, wysiadało wszystko po kolei, wątroba, trzustka itd. Drugi przeszedł bardzo poważną operację. Na szczęście obydwa udało się uratować. Ja zastosowałam dwie tabletki u swojego psa i z perspektywy czasu uważam, że o 2 za dużo. Nie będę ryzykować jego zdrowia i życia dla własnej wygody, no bo przed babesziozą tabletka go nie uchroniła.

    • Reply Cancel Reply
    • Sierpień 2, 2017

    Hello friends, its fantastic paragraph about teachingand entirely explained, keep it up all the time.

  • Stosuje BRAVECTO, poleciła mi go koleżka która ma hodowlę goldenów. Nawet sama pani weterynarz mówiła o niezastąpionym działaniu tych tabletek i chwaliła, że jej psy kleszczy nigdy nie miały gdy te tabletki przyjmowały. Tak więc za namową spróbowałam. Tabletka została skonsumowana bez żadnych problemów, można by nawet rzecz, że moja suczka zjadła ją ze smakiem. Więc dawkowanie bez problemu :) lecz samo działanie pozostawia wiele do życzenia. Z zawodu jestem leśnikiem więc mój pies dużo i po lesie i po łąkach chodzi. Domyślam się, że żaden preparat nie chroni w 100% ale tabletki te są tak samo przeciętne jak każdy inny specyfik tego typu. Kleszcze się chwytają i przypuszczam, że chwytać się będą. Może nie jest to codzienność ale przynajmniej kilka razy w miesiącu coś musimy wyciągać. Nie mam porównania co prawda z innymi środkami ochrony przeciw kleszczą lecz tak czy owak kleszcze się zdarzają. Tabletki na pewno są wygodne w podaniu i chronią powiedzmy dość dobrze tylko czy cena adekwatna jest do działania?? To zostawiam do przemyślenia ;)

    • Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 3, 2017

    Great post! Have nice day ! :) xxtmn

    • Barbara
      Reply Cancel Reply
    • Wrzesień 21, 2017

    Moje psy (Landseer i mastyf tybetanski) dostaly Bravecto ze wzgledu na alergie. Nie mam zwyczaju polegac na informacjach w ulotkach, wiec sprawdzalam moje psy codziennie, czy maja kleszcze. Nie mialy - i to przez 6-9 miesiecy! Jezeli tabletka dziala przez ponad pol roku, a powinno sie ja podawac co 3 miesiace, to dopuszczam mozliwosc dzialania kumulatywnego, czyli negatywnych skutkow zwiazanych z nadmiarem substancji aktywnych. Obydwa psy juz nie zyja. Landseer zostal uspiony ze wzgledu na postepujacy paraliz krtani, a masyf tybetanski zmarl. Mial wysoka temperature i powracajace zapalenie pluc mimo kuracji antybiotykowej. Sekcja wykazala, ze mial rowniez szereg guzow w watrobie. Psy stracilam w odstepie 3 miesiecy. W obydwu wypadkach podawalam Bravecto przez 2 lata, przy czym za kazdym razem czekalam z podaniem tabletki do chwili, kiedy znalazlam zywego kleszcza na psie (6-9 miesiecy). Nie przyszlo mi do glowy, ze smierc moich psow moze byc zwiazana z podawaniem Bravecto, ale zdecydowalam, ze moje pozostale przy zyciu psy dostana Certifect, preparat podawany na skore z podobym skladem. Moj senior zareagowal wymiotami, wysoka temperatura i apatia, myslama, ze go strace. Nie jadl przez tydzien. Dyskusja z moim weterynarzem doprowadzila do wniosku, ze prawdopodobnie podalam preparat skorny za wczesnie i doszlo do kumulacji substancji aktywnych. Reakcja psa wydawala sie niezwiazana z preparatem przeciwkleszczowym, ale wszystkie substancje dzialajace przeciwkleszczowo sa truciznami dla ukladu nerwowego NIE TYLKO U OWADOW. Duze dawki sa szkodliwe rowniez dla ssakow. Preparaty w postaci tabletek sa niebezpieczne, bo moze latwo dojsc do akumulacji trucizn w organizmie i to nie od razu, a dopiero po kilkakrotnym podaniu! Bardzo prosze, jezeli podajecie tabletki swoim psom, sprawdzajcie, jak dlugo one dzialaja. Nie podawajcie nastepnej tabletki jak dlugo znalezione kleszcze sa martwe! W ten sposob ochronicie swojego psa przynajmniej przez jakis czas przed negatywnymi skutkami takiej kuracji.

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Wrzesień 25, 2017

      Pani Basiu, to bardzo ważne spostrzeżenia i uwaga - dziękuję bardzo za komentarz.

    • Kasia
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 3, 2017

    Witam, czy wiadomo cos moze o grupie na FB:”Bravecto... i co dalej?”, nie moge jej znaleść na FB, czyżby została zlikwidowana? Moja suczka miała podejrzenie świerzbu (ale niepotwierdzone w zeskrobine, pomimo kilkukrotnego jej pobrania). Została podana jej tabletka Bravecto, w celu zwalczenia świerzbu. po tabletce suczka ma cała skore w wykwitach, czerwonych plamach, bardzo swędzących...przed podaniem miała tylko kilka krostek w okolicy uszu :(, teraz wyglada to zupełnie inaczej. Chciałam porozmawiac z innymi właścicielami psów, aby skonfrontować czy taka reakcja zdarzyła sie moze też u innych psów, po podaniu tej tabletki?

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Listopad 3, 2017

      Pani Kasiu, nie jesteśmy członkami tej grupy, więc niestety nie wiemy czy działa... ale dziękujemy za sygnał. Może coś jest na rzeczy? Kiedy pisaliśmy artykuł, grupa była bardzo liczna... A czy dobrze rozumiem - Bravecto zapisał lekarz Pani psiakowi na wykwity skórne???

    • Kasia
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 4, 2017

    Tak, bravecto podał weterynarz. Sunia jest na całym ciele wysypana, ma jakby rumień... wet powiedziała, ze to pewnie przez alergie pokarmowa, wiec Poppy je od tygodnia tylko ryz z marchwią i królikiem. Jesli to nie alergia to wet twierdzi, ze tabletka nie podziałała na świerzb i ten pojawił sie ze zdwojoną mocą :(. Nie podejrzewa, aby taka reakcja była po bravecto (podobno reakcje skórne po nim sie nie zdarzają), ale ja widząc wysypki psów na stronach anglojęzycznych na FB, mam jednak duze obawy, ze to po bravecto jednak.

    • cosik
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 22, 2017

    Mój psiak na szczęście nie miał w tym roku kleszcza, chyba dobrze chroni go fiprex, kupiłam spot -on. Mam nadzieję, że tak co sezon będzie. Kiedyś przez kleszcza zdechł mój piesek i nie chciałabym żeby to sie powtórzyło.

    • MSD Animal Health
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 28, 2017

    Dziękujemy bardzo za Państwa komentarze i zachęcamy do bezpośredniego kontaktu z firmą MSD Animal Health pod adresem e-mailowym POL_DPOC@merck.com oraz pod numerami telefonów: +22 18 32 210 oraz +22 18 32 208. Państwa kontakt w sprawie podejrzenia wystąpienia działania niepożądanego konieczny jest by uzyskać dokładne informacje potrzebne do stworzenia raportu i przesłanie go do kompetentnych władz nadzorujących bezpieczeństwo produktów leczniczych weterynaryjnych. Zapewniamy, że dane osobowe będą traktowane w zgodzie z obowiązującym prawem. Zapraszamy do kontaktu. MSD Animal Health

    • Reply Cancel Reply
    • Styczeń 7, 2018

    thanks for the info

    • Reply Cancel Reply
    • Marzec 9, 2018

    W tamtym roku po każdym z wiosennych spacerów zbierałem po 3-4 kleszcze. Pomimo obroży i kropelek kleszcze i tak się wbijały i... przytfaiła się babeszioza z której ledwo udało się wyjść bo z psem było baaardzo źle. Czy obroże i kropelki nie mają skutków ubocznych? A co ze szczepeniami? Nie szczepicie psiaków na wściekliznę? Moja propozycja jest taka, przeczytajcie skład tych preparatów(spray, krople, obroże) a później poszukajcie informacji jak oddziałują na ludzi. Macie w domu dzieci? Głaskacie swoje zwierzaki? To zastanówcie się teraz jak te środki działają na Was i Waszą rodzinę! Bravecto podaję tylko na wiosnę bo wtedy przynosimy najwięcej kleszczy. Działa. Czy szkodzi psu, nie wiem. Wszystko szkodzi, te tabletki pewnie też. Zastanawiam się czy ta cała "afera" internetowa to p

    • Tomek72
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 25, 2018

    Uważam, że jeśli lek jest dopiero dopuszczany na rynek powinien być stosowany pod NADZWYCZAJNĄ KONTROLĄ ... Powinien być ZDEFINIOWANY ZESTAW BADAŃ, które należy wykonać psu PRZED PODANIEM LEKU i w trakcie jego stosowania. Lekarz weterynarii powinien OBOWIĄZKOWO o tych badaniach informować i aby podać BRAVECTO właściciel powinien potwierdzić pisemnie że o takich badaniach został poinformowany. Przez weterynarzy powinien być OBOWIĄZKOWY CENTRALNY REJESTR psów, którym podano ten lek i ewentualnych skutkach ubocznych. Tzn rejestr powinien być prowadzony, przez Główny Inspektorat Weterynarii. Koszt prowadzenia takiego nadzoru powinien być wliczony w cenę leku. Mój owczarek niemiecki dostał BRAVECTO - w wieku kilku miesięcy, oczywiście od weterynarza, gdzie jest pod regularną opieką. Weterynarz dopasowywał tabletkę do wieku i wagi psa. Nie mam oczywiście pewności że to po BRAVECTO ale pies "stracił szczenięcą radość życia". Ale co najgorsze kilka razy na spacerze po prostu POŁOŻYŁ SIĘ tak jakby "stracił wszystkie siły" i musiałem go PRZYNIEŚĆ DO DOMU NA RĘKACH... Ale uczciwie muszę napisać, że to mogło być spowodowane kulawizną na którą cierpiał w tym okresie ... W badaniach krwi - jedyne co wyszło to niewielki nadmiar potasu i fosforu. Weterynarz powiedział, że możliwe, że to od nadmiaru surowych szyi indyczych, które mój pies uwielbia ... Teraz wygląda na to, że wszystko jest OK ... P.S Co pasuje mi w lekach doustnych, to że mój pies MUSI PŁYWAĆ i to nie jest problem ... Uważam też może lepsza byłaby mniejsza dawka - nie na 3 miesiące ale np miesiąc ... Zawsze to mniejsza dawka trucizny w organizmie psa - przecież na "chłopski rozum" przy tabletce "na 3 miesiące" stężenie leku po aplikacji musi być KOLOSALNIE WYSOKIE ... P.S. 2 My ludzie często też zmuszeni jesteśmy stosować "na sobie" leki, które są trucizną ... To zawsze wybór "mniejszego zła".

    • Edek
      Reply Cancel Reply
    • Marzec 30, 2018

    Witam , mam 4-letniego mieszańca Golden z Labrodorem , psiak miał babeszjozę w wieku ok 1,5 roku został odratowany w ostatniej chwili ( chwała weterynarzowi ) . I weterynarz kazał mi stosować tą tabletke , sam mnie upominał na wizytach czy podałem . Stosowałem ją przez ok 2 lata , i było chyba wszystko ok , tzn chyba . Ale kiedy dowiedziałem się od znajomej która ma hodowle Husky już od wielu lat że te tabletki są tak samo szkodliwe jak kleszcze przestałem ja podawać , fakt że pies nie chorował na żadne chorubska pokleszczowe mimo ze itak się w niego wbijały ( robiły się suche ) . Zaczełem stosować preparaty własnej roboty robione przez ów znajomą . Zalewanie zaczełem miesiąca sierpnia , wyłapałem jednego kleszcza śmigającego po psie ( bardzo często spaceruje z psem po łąkach i lasach ) , jak chciałem go złapać kleszcz spierdzielał jak wściekły , nie wiem czy to sposób poruszania się kleszcza czy tak działał ten olejek na kleszcza . Mam nadzieję ze olejek będzie skuteczny bo tabletkę po tym co przeczytałem boje się stosować tym bardziej ze pies jest alergikiem , niewiem podobno to była wina karmy i smakołyków jakie dawałem psu a może tabletki . Co do tabletki przy zastosowaniu nie było babeszjozy ale ciekawe co sie dziej w kichach psa po jej zastosowaniu jeśli ma działać przez 3 miesiące .

    • Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 4, 2018

    To jest trucizna! Wszystko się zaczęło jak podałem ten lek! Pies miał już transfuzje, cały czas jest na kroplowkach i lekach. Dieta do końca życia!!!! W innych krajach Europy już się opamietali wycofują to!!! Pozostał interes w Polsce. Jeżeli ktoś nie wierzy niech spróbuje przecież jak to jest takie cudowne to nie zaszkodzi Człowiekowi!!!

    • A.
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 24, 2018

    Codziennie poczekalnie przychodni weterynaryjnych są wypełnione chorymi psami, z których większość jest zabezpieczona jakimś preparatem przeciwkleszczowym. Czy to znaczy, że wszystkie te choroby są skutkiem podawania preparatów przeciwkleszczowych?

    • Kamil Płatek
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 26, 2018

    Witam wczoraj pochowałem mojego 5 letniego owczarka niemieckiego,2 tygodnie temu podałem mu bravecto i wszystko było niby ok ale 3 dni temu zrobił się jakis taki spokojny,wczoraj pojechałem do pracy i około 12 pojechałem go obejrzec pies leżał przed domem prawie nieprzytomny zawiozłem go do weterynarza ale chyba za późno bo po południu zmarł,nie wiem czy to po tym specyfiku ale nic innego w tym czasie nie dostał. Jak ktoś się zna to proszę o opinie to wyniki z biochemi krwi te przekroczone bilirubina max 0,9 miał 8,87 AP fosfataza zasadowa max155 miał 419 AST(GOT) max 45 mial 432 lipaza max 200 miał 277 GGTP norma do 25 miał 68 GLDH norma do 9 miał 28,8 Teraz jak poczytałem o tym leku to jeszcze bardziej żal że prawdopodobnie sam się przyczyniłem do jego śmierci. Następnym razem bedę mądrzejszy ale psa szkoda czuję wielki żal do weta że nie przestrzegł mnie przed tym badziewiem

      • Rizo Black
        Reply Cancel Reply
      • Maj 1, 2018

      Panie Kamilu, bardzo nam przykro... A czy przed podaniem leku weterynarz zrobił psu badania? Jest to lek silny i sam producent ostrzega w ulotce, że konieczne sa badania przed podaniem...

    • Kamil Płatek
      Reply Cancel Reply
    • Maj 5, 2018

    Niestety weterynarz nie powiedział ani słowa o jakichkolwiek badaniach,sprzedał po prostu jak chleb w sklepie i kompletnie nie było rozmowy na temat rzadnych badań.Pojadę porozmawiać z weterynarzem ale muszę trochę ochłonąć bo mogło by się to potoczyć w złym kierunku. pozdrawiam i zdecydowanie przestrzegam przed podaniem BRAVECTO jakiemukolwiek psu

    • Marta
      Reply Cancel Reply
    • Maj 18, 2018

    Ja mam wieści z jednej z warszawskich lecznic, że niestety zdarzyły się przypadki komplikacji po podaniu bravecto. Te lżejsze miały charakter w przebiegu zbliżony do niestrawności tj. wymioty, biegunka itp. Był jednak przypadek doga u którego po podaniu bravecto doszło do ostrej niewydolności trzustki i pieska był bardzo poważny. Leczenie było długotrwałe i bardzo kosztowne. Szczęśliwie udało się psa uratować ale to zajście pozostawiło stały uszczerbek na jego zdrowiu. Ja sama nie wiem co robić i panicznie boję się babeszjozy. Dwa lata temu moja sunia, pomimo zabezpieczenia foresto, złapała kleszcza który był nosicielem pierwotniaka i zachorowała. Leczenie trwało ok dwóch tygodni i były to codzienne wizyty u weta i wielogodzinne wizyty kroplówkowe. Do tej pory unikałam tabletek ale dzisiaj jednemu z moich piesków podałam na próbę simparicę i mam wielkie obawy . Wczoraj dowiedziałam się u weta że pojawiły się krople bravecto , czy macie jakieś doświadczenia ? Podobno to ta sama substancja i też mają działać 3 miesiące ale jednak nie podaje do pyszczka tylko na kark jak inne krople.

    • Violetta Kirsch
      Reply Cancel Reply
    • Listopad 7, 2018

    Przypadkowo trafiłam na tę stronę. Mam Yorka prawie 3 lata. Po założeniu obroży drapała sie. Po kropelkach ocierała się o wszystko co mogła a po spacerach miała kleszcze. Podałam bravecto po rozmowie z moim vetem. Sam weterynarz obliczył ile mam odciąć tej tabletki aby do wagi psa nie było zbyt dużej dawki. Również powiedział że problem z kleszczami nawet do 5 mcy może być ( a nie jak jest w ulotce: na 3miesiące). U mnie zdała egzamin ta tabletka. Piesek nie złapał żadnego kleszcza po tabletce chociaż biegaała po lasach, parku i na działce. W tym roku tez na wiosne podałam psiakowi i mam spokoj do teraz. Piesek jest zdrowy..

    • meganka
      Reply Cancel Reply
    • Kwiecień 28, 2019

    Ponawiam temat. Moj kundelek suczka teraz ma rok i 3mies. Dostala bravecto. W ogole nie zrobilismy badan nikt nam nic nie powiedzial. Na szczescie sunia dobrze zareagowala nic sie nie stalo i zadnego kleszcza nie miala. Wazy ok8kg ma czarna siersc ok4,5cm. 3miesiace od podania bravecto minely. Znowu chcialam jej to podac ale trafilam na ta strone i komentarze i juz nie wiem co robic i co jej podac... Moze ktos moglby doradzic. Skoro nie bravecto to co? Help...

    • Marcin
      Reply Cancel Reply
    • Maj 19, 2019

    Przeczytalem ten artykul dopiero po fakcie. Postanowilem napisac. Moze ktos sie zastanowi 2 razy zanim poda pieskowi to swinstwo. Moj Dyzio dostawal Bravecto 3 lata pod rzad. 2 pierwsze lata bylem super zadowolony. Chociaz Dyzio nie chcial tego jesc. Wrecz specjalnie zwracal. Madry pies a ja glupi dawalem mu podstepem ukryte w przysmakach. Za 3 razem przezylismy koszmar. Po tabletce minely ze 2 godziny i sie zaczelo. Piesek zaczal wymiotowac. Ledwo co podnosil glowe. Trzasl sie i bardzo ciezko oddychal. Udalo sie nam. Dyzio przezyl. Ale co sie z nim dzialo... Prosze wiec zastanowcie sie zanim naszpikujecie chemia swojego przyjaciela. Ja madry dopiero po szkodzie ale moze chociaz ostrzege kogos... Pozdrawiam

    • Paweł
      Reply Cancel Reply
    • Maj 20, 2019

    Mam maltaczyka,ktory ma w tej chwili 7 miesiecy. Miesiac temu dostał pierwsza dawke Bravecto i co? Pojechalismy na działke i w pierwszy weekend znalezłem u pieska 4 martwe kleszcze. Wiec działa w 100% Piesek jest cały czas zdrowy i radosny wiec polecam.

Leave a Reply

Your email address will not be published Required fields are marked *

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>

*

Miejsce Przyjazne Psom
designed by Link Master